Droga rowerowa z centrum do Sośnicy zostanie rozbudowana. Ale pełnej ciągłości trasy nie będzie

Do najbliższego piątku można składać oferty w przetargu na budowę trasy rowerowej Centrum-Sośnica.

Pierwszy odcinek drogi od ul. Berbeckiego do ul. Kujawskiej został otwarty na przełomie roku. Teraz trasa ma poprowadzić aż do granicy z Zabrzem.

Docelowo droga ma mieć 7,5 km. Już w tej chwili możemy przejechać od ul. Berbeckiego (wzdłuż ul. Wybrzeże Armii Krajowej), aleją Przyjaźni, ulicami Konarskiego, Akademicką do ul. Kujawskiej.

Zakres nadchodzącej inwestycji obejmie poprowadzenie drogi istniejącym śladem, przez ulice Jesienną, Wschodnią i ścieżkę przy parku Powstańców Śląskich. Na granicy z Zabrzem trasa połączy się z zabrzańskim systemem dróg rowerowych.

Jak zauważają przedstawiciele Gliwickiej Rady Rowerowej, ze względów formalnych nie uda się na razie zapewnić pełnej ciągłości trasy. Lukę będzie stanowić ok. 500-metrowy odcinek wzdłuż ul. Kujawskiej, na wysokości ROD “Nad Kłodnicą”. Zdaniem GRR słaby punkt trasy leży jednak przede wszystkim w niefortunnym wytyczeniu drogi, która nie łączy się z drogą poprowadzoną przez Zabrze ulicą Roosevelta (kilka lat temu powstały tam pasy rowerowe w obu kierunkach).

– Bardzo źle się stało, że urzędnicy z Gliwic i Zabrza nie siedli kilka lat temu do stołu, żeby wspólnie ustalić przebieg trasy rowerowej Gliwice – Zabrze – komentuje Tomasz Herud, prezes Gliwickiej Rady Rowerowej. – Efektem tego będą dwie niekompatybilne połówki trasy Gliwice – Zabrze, z których nijak nie będzie dało się zrobić jednej trasy – dodaje, ale przyznaje też, że pomimo mankamentów, na jakie skarżyli się rowerowi aktywiści jeszcze przed otwarciem trasy, dotychczas wybudowanym śródmiejskim odcinkiem drogi jeździ się dobrze.

Przypomnijmy, część drogi od ul. Berbeckiego do ul. Kujawskiej liczy obecnie 1,5 kilometra długości, a koszty jej budowy pochłonęły wraz z robotami dodatkowymi 2,8 mln złotych. Projekt drogi od początku wzbudzał kontrowersje. Urzędnikom wytykano m.in. poprowadzenie trasy przez schody (wjazd na Aleję Przyjaźni), połączenie drogi rowerowej z ciągiem pieszym (urzędnicy argumentowali to względami bezpieczeństwa), czy niefunkcjonalne umieszczenie detektorów przy przejściach, które zbyt późno wykrywają nadjeżdżający jednoślad, i najczęściej i tak wymuszają konieczność zatrzymania się.

Przed rozstrzygnięciem postępowania przetargowego koszty kontynuacji drogi rowerowej od ul. Kujawskiej do Zabrza nie są znane. Wiadomo, że gdy startowała inwestycja, Magistrat szacował całość przedsięwzięcia na 6,5 mln złotych. W związku z koniecznością przeprowadzenia prac dodatkowych, ostateczna kwota będzie zapewne większa.
(msz)

Przypominamy nasze nagranie z sierpnia 2017 roku, prezentujące przejazd całym dotychczas wybudowanym odcinkiem drogi do Ligoty Zabrskiej:

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Beton
Beton

Nie znam się do końca na kosztach budowy dróg rowerowych, ale za 6,5 miliona można postawić 7 dużych domów jednorodzinnych pod klucz, w baaardzo wysokim standardzie wykończenia. Przypuszczam, że za 6,5 miliona można bez problemu wybudować budynek szpitala w stanie surowym, a może nawet częściowo go wykończyć. Co w kilku kilometrach drogi rowerowej może kosztować 6,5 miliona, a nawet więcej, jak przewiduje magistrat ? Czy magistrat ma własnych kosztorysantów, czy zlecił to z wolnej ręki firmie zewnętrznej ? A może by tak upublicznić kosztorys i poprosić kulku potencjalnych wykonawców usług ( prywatnych firm ) o przeliczenie tego po swojemu ?… Czytaj więcej »

Guma
Guma

W rosnących kosztach i coraz gorszym wykonawstwie jest ciekawa prawidłowość, którą można nazwać gliwicką tradycją. Na przykład Piast Gliwice w sezonie 2015-2016 wydał na prowizje dla pośredników 361 418,26 zł. Ale w sezonie 2016-2017 było już 1 294 448,44 zł. (!!!). Teraz porównajcie końcowe klasyfikacje tej “dumy miasta” w obu sezonach i dostaniecie odpowiedź, czy drożej znaczy lepiej.
Drogi rowerowe w Gliwicach to jest katastrofa. Rozumiem, że pan Herud musi ważyć słowa, żeby się urzędnicy nie obrazili, bo wtedy zupełnie stracą zainteresowanie udawaniem że cywilizują miasto.

xxx
xxx

tylko i wyłacznie to się nadaje dla prokuratora sciąganie takich zawodników za taką sumę. Tam ktos w tym klubie musi miec dobre plecy że robią takie transakcje i się nie boją.

Ampuła
Ampuła

Rusz to, czym kończą ci się plecy i wal do prokuratora. Oni czekają, a nie wolno im zignorować zgłoszeń nawet od zwykłych oszołomów, domorosłych pieniaczy czy wiecznie gorejących ormowców. Cyfry ułożone w kwoty pojmie i tępak, jednak przyczyny ich powstawania i rozmiary – już mało kto. Szczebel centralny, którym są w Polsce rozgrywki piłkarskie Ekstraklasy oraz I i II ligi, masowo korzysta z profesjonalnej obsługi ruchu zawodników pomiędzy klubami. Instytucja certyfikowanego managera – czyli wyspecjalizowanego pośrednika – jest normą, a jego usługi są jawnie płatne. Jak to zwykle z pieniędzmi bywa, wydaje się, że “inni” otrzymują ich dużo za dużo.… Czytaj więcej »

Guma
Guma

Wszyscy wokoło piłkarzy są “wyspecjalizowani i certyfikowani”, tylko piłkarze grają jak łachy a mimo to zarabiają krocie. O jakości tej armii “profesjonalistów” najlepiej świadczy poziom ekstraklasy i jej osiągnięcia na zagranicznych boiskach. Swoją drogą nazwa jest zaprzeczeniem znaczenia “ekstra” a jak już musi być “klasa” to bardziej pasuje nazwa Klasa Specjalna – tak nazywano klasy dla uczniów opóźnionych. Ampuła jak wszystko jest takie szczere i jawne, to dlaczego ZAROBKI PIŁKARZY PIASTA SĄ TAJNE? Dlaczego klub i miasto ukrywa specjalnym zapisem w umowach z piłkarzami ich zarobki? Chyba nie ze wstydu.

^^
^^

Guma kolego, czym Ci ten Piast tak na odcisk nadepnął, he? Obstawiam, że zwolnili z klubu Ciebie albo kogoś z Twojej rodziny, bo byliście za słabi. Albo Twój dzieciak nie dostał się do drużyny, bo za cienki jest?

obywatel
obywatel

Nie tylko Gumie to przeszkadza. Sowite opłacanie z podatków ludzi, którzy źle wykonują pracę, której się podjęli jest niemoralne. I nie dotyczy to tylko piłkarzy.

^^
^^

Kolega Guma niby taki moralny i troszczy się o finanse publiczne? To dlaczego czepia się tylko Piasta? Ewidentnie tylko ten klub mu przeszkadza. Temat artykułu zupełnie o czym innym, a on swoje wypociny. Chociaż ścieżka rowerowa biegnie przez Al. Przyjaźni, a tam jest sklep Piasta, więc właściwie można podciągnąć :-))
Dla mnie to mały, żałosny człowieczek, który tylko ujada.

Jan
Jan

@^^ To idzie tak: Nie przeszkadza ci, że podatnik utrzymuje twój ukochany klub chociaż powinien być prywatny. Nie przeszkadza ci, że PRUiM partaczy każdą robotę a mimo to wygrywa wszystkie przetargi. Nie przeszkadza ci, że w każdej dziedzinie w mieście dzieje się słabo albo źle. W efekcie Gliwice są brudnym prowincjonalnym miasteczkiem z rekordową nadreprezentacją samochodów, które robi wrażenie może na kimś ze wsi. Ale wystarczy jeden dzień, żeby wrażenie się rozwiało. Zakładam, że nie zauważyłeś, ale zapewniam, że mowa tu była o gliwickich “inwestycjach” rowerowych. A co do Piasta – tylko ktoś kto wstydzi się tematu, nie chce o… Czytaj więcej »

pok
pok

PRUiM i przetargi? Większość prac PRUiM wykonuje na podstawie zlecenia z urzędu. Tylko przy dużych zleceniach organizowany jest przetarg.

Ampuła
Ampuła

Płaczliwe wynurzenia o “łachach”, “krociach” i wartości przedrostka “-ekstra” są niewarte komentarza. Nad jakością polskiej piłki szeroko sam tutaj nieraz ubolewam, a winnych widzę w PZPN, które dopuszcza kluby trwale zbankrutowane pomiędzy te, które prowadzą się odpowiedzialnie w ramach dostępnych budżetów. Bankruci psują rynek, łamią zasady, dewaluują wartości, manipulują, naciągają. A najgorsze, że nie spotykają ich za to surowe konsekwencje, które zna i stosuje się twardo w innych krajach. A co do wstydu, to prawo do prywatności obejmuje zarobki. To norma w Polsce. Do ujawniania zarobków i majątków trzeba niektórych ludzi zmuszać odrębnymi przepisami. Piłkarze nie należą do tej grupy.… Czytaj więcej »

pele
pele

Po co kłamiesz Ampuła? Przecież to się w mig da zweryfikować bo dziennikarze już opisywali dziwną praktykę Piasta. Piłkarze Piasta są zmuszani kontraktem do milczenia o zarobkach. Raz jeden się przypadkiem wygadał i poszło w świat. I to on zapewne dostał za to po kieszeni. Poza tym Piast jest w tej procedurze wyjątkowy bo inne kluby nie kryją ile płacą zawodnikom, tylko oficjalnie publikują takie dane. Ba! rubryki sportowe są pełne doniesień o astronomicznych pensjach piłkarzy a ty mizerio chcesz komuś wmówić takie bzdury, jakbyś ciągle miał 5 lat i wierzył w św. Mikołaja.

HAHA
HAHA

Ciekawe… W Legii i wielu innych klubach nie ma tajności płac. Teraz Ampuła będzie musiał jakoś to wyjaśnić. I znowu polegnie jak Czarny Rycerz z Monty Python, bo tych bzdur które nawypisywał nie da się obronić inaczej niż chorobą psychiczną.

Ampuła
Ampuła

Dawajcie chociaż jeden link do zestawienia oficjalnych zarobków piłkarzy ekstraklasowych na kontraktach. Oficjalnych, czyli takich, których źródłem jest jedna ze stron umowy kontraktowej (klub lub piłkarz), a najlepiej obie – dla pełnej rzetelności . Uprzedzam, że zestawienia montowane przez dziennikarzy “Piłek Nożnych”, “Business Poranków” czy “Kuciapkiewicz Investment Insider” z pogłosek, domysłów, plotek i tym podobnych źródeł, są równie wartościowe, jak bajki z mchu i paproci.

Ampuła
Ampuła

Nie oczekiwałem, że to się zrobi “w mig”. Doba minęła, szczekacze do oficjalnych źródeł nie dotarli, linków nie podali. Zostaje im rojenie sobie, ileż taki piłkarz zarabia. Na podstawie rojeń dziennikarzyn sportowo-śledczo-wierszówkowych. Kto się daje wodzić za nos, niech się nie dziwi, że mu się wydłuża.

korekta
korekta

Kwota 1 294 448,44 dotyczy sezonu 2017 – 2018 czyli kompletnej degrengolady w klubie i na boisku.

Guma od majtek
Guma od majtek

@Guma
:-) Ależ Cię boli ten Piast. I dobrze. Mam nadzieję, że cała Twoja rodzina ma ból *upy :-)

Jasnowidz
Jasnowidz

Nachapcie się póki możecie. Niebawem koryto wyschnie

Imiu
Imiu

W Gliwicach się dzieje: “Przy ul. Powstańcow Warszawy miała zostać zrealizowana inwestycja, której koszta szacowano na bagatela 38 mln złotych (dla porównania budowa komisariatu przy ul. Pszczyńskiej pochłonęła niespełna 15 mln złotych).” Milionerzy są w Gliwicach ale o tym też już był artykuł na 24Gliwice.pl.
Placyk zabaw za 1 000 000 PLN pewnie netto, pod RadioStacją też powstał.
Cyrk Arena Francy za ponad 500 000 000 PLN (ponad bo miliony w tooo czy w tooM to dla Gliwic nie problem, tzn w stronę decydentów i ich potomnych)
Drugi Dubaj na świecie to Gliwice.

xxx
xxx

powiedzcie mi o co chodzi z drogą rowerową która biegnie wzdłuż ruin teatru aleja Przyjaźni ? Dlaczego ona sie zapada pomimo tak ogromnych kosztów ? Czy któryś z urzędasów poniusł odpowiedzialność za te skrzynki które miały tyle wytrzymać – wsiąkać wode a tam sie bajoro robi po deszczu. Dodatkowo pęka. Kto tą drogę robił – czekacie aż skończy się gwarancja chroniąc jakiegoś pociotka ?

Zara
Zara

Na odcinku ulicy Berbeckiego droga zbudowana na tych samych skrzynkach się kruszy.

Imiu
Imiu

inwestycja z przyszłością, dla pieniędzy

Imiu
Imiu

więc i wydatki na “nową” inwestycję się znajdzie XD

Imiu
Imiu

załatają ją pieniędzmi a dół będzie się powiększać

Ampuła
Ampuła

Jedynymi, którzy uważali, że plastikowe skrzynki warzywne są dobrym budulcem miejskich dróg rowerowych, byli gliwiccy Terroweryści Radzieccy. A przecież historia całkiem niedawna boleśnie nas uczy, że rozwiązania radzieckie są najczęściej prymitywne technologicznie, wsteczne technicznie, wybrakowane materiałowo i sfuszerowane wykonawczo. Sałata wzięta, a tu burakom zaczyna przeszkadzać kartoflisko na drodze? Terroweryści Radzieccy pewnie zareagują oskarżeniem. Może imperialistów z holenderskiej cywilizacji rowerowej śmierci?

krzysztof
krzysztof

NORMA PO GLIWICKU
W związku z koniecznością przeprowadzenia prac dodatkowych, ostateczna kwota będzie zapewne większa.

sledzio
sledzio

Powyżej komentarz osoby, która nigdy nie widziała budowy, która nigdy nie trzymała łopaty w ręku. Fikcją są budowy w trakcie których nie trzeba wykonać żadnych robót dodatkowych, tym bardziej jeśli w ramach zadania do wykonania są roboty ziemne (bo nikt nie potrafi bezbłędnie określić co znajduje się metr lub dwa pod ziemią). Głupi inwestor każe wykonawcy przewidzieć wszelkie ryzyka i określić sztywno cenę ryczałtową skutkiem czego ma sztucznie i często niepotrzebnie zawyżony koszt budowy. Mądry inwestor każe wycenić projekt, a sytuacje nieprzewidziane rozlicza protokołami konieczności wykonania robót dodatkowych.

xxx
xxx

na ch…j chcesz kopać metr czy dwa pod siemią jak budujesz tylko drogę rowerową ? K… takie ciemnoty to ty pociotku frank… możesz sobie pociskać urzędasom ale nie nam tutaj. Droga rowerowa na Alei PRzyjaźni spie…na doszczętnie – ktoś za to poniósł konsekwencje ?

krzysztof
krzysztof

do mnie pijesz ok niejednokrotnie trzymałem łopatę i nie tylko prowadziłem roboty budowlane a jak chcesz komentować to upewnij się że myślisz logicznie ale jak się jest stronnikiem frankiewicza to wy myślicie że reszta gliwiczan to durnie i nie można obliczyć ile kosztuje kawałek drogi Jak się postarasz to w google wpisz koszt drogi i tam masz cenniki i to wiarygodne a dla UM to tylko miliony za byle coś jasne tyle gęb do wykarmienia MÓWIĘ OKRADAJĄ NAS MIESZKAŃCÓW a takie bezmózgi im przyklaskują

asdf
asdf

Brak ciągłości dróg rowerowych to w Gliwicach norma. Dopóki na trasie nie będzie schodów, można mówić o sukcesie.

>>>
>>>

W Gliwicach o sukcesie można mówić zawsze. Nawet, gdy na trasie będzie jezioro niedorzecznik wy$ra, że to celowy zabieg mający na celu promowanie rowerów wodnych

kanalia52
kanalia52

Pozbądźmy się Frankiewicza, tego niedojdy.

Wasz Franek
Wasz Franek

Droga rowerowa ? Znowu któryś z urzędomatołków coś pomylił. Makaron na uszy wyborców nawijałem mówiąc o kolejce

Lipa
Lipa

Najlepszy jest odcinek ze schodami na alei przyjaźni, a pod nimi oznaczenie drogi dla rowerów, ewenement w skali świata.

a kiedy powstanie droga rowerowa do Łabęd w pełnej ciągłości?

Cliper
Cliper

Wiecej ceregieli niz czynów nie wspomne o niewyobrazalnych pieniadzach przeznaczanych na ten cel a efektów brak.

Dym
Dym

Oby tylko rozdzielili drogę dla rowerzystów od drogi dla pieszych. Ścieżka bez podziału (mieszana) wprowadza haos, każdy chodzi i jeździ jak chce efekt taki że nie ma płynności j bezpieczeństwa w poruszaniu się. Niejednokrotnie piesj idą cała szerokością i nie zwracają uwagi że nie da się bezpiecznie ich wyminąć.

Jest plus ale z minusem, jak to w Gliwicach.

Maciej M.
Maciej M.

Czy mogę prosić przedstawiciela GRR o komentarz co do nie schodzenia rowerzystów z roweru podczas pokonywania przejść dla pieszych, jazdy po trawnikach (ich resztkach raczej).
Uwielbiam jak się psioczy na kierowców!!! Ale z tym materiałem to tylko do KMP Gliwice ;-)

Stara prawda: “Każdy ma coś na sumieniu”.

Pozdrawiam Pieszych, Rowerzystów i Kierowców.

Gliwicka Rada Rowerowa
Gliwicka Rada Rowerowa

Przede wszystkim rowerzysta (poza wyjątkowymi przypadkami, zob. https://www.facebook.com/gliwickaradarowerowa/photos/a.802004796499367/2040222602677574/?type=3&theater) NIE MOŻE jeździć po chodniku, a więc i po przejściu dla pieszych. Informujemy o tym poprzez nasz fanpage, nie popieramy takiej jazdy. Co do jazdy po trawnikach – nie wiem, o które miejsce Panu chodzi, ale tak czy siak,trawnik nie jest ciągiem komunikacyjnym, więc trudno byłoby pochwalać takie zachowanie.

Pozdrawiamy.

black_horse
black_horse

Większość rowerów to tzw. rowery górskie, a więc terenowe. Kto powiedział że rower służy tylko do komunikacji?

pok
pok

Chodnik z kostki betonowej, a tuż obok droga rowerowa też z kostki betonowej. Czasem trudno odróżnić po czym można jeździć, skoro jedno i drugie w Gliwicach wygląda tak samo.

ja234
ja234

Problemem jest podejście urzędasów do ścieżek rowerowych.Czyli byle jak i na odwal się.
Grunt żeby auteczkom było dobrze.
Mistrzostwo urzędasów :”Urzędnikom wytykano m.in. poprowadzenie trasy przez schody (wjazd na Aleję Przyjaźni)…”
Problem jest tu.
Glajwice na wstecznym.
Oby frankiewicz zrobił wszystkim przysługę i nie kandydował ponownie.

Szpagin
Szpagin

To jest w sumie coś, czego do dzisiaj nie rozumiem. Zaraz obok schodów jest rampa. Bez problemów można wjechać na górę. Czemu więc powtarza się kłamstwo o konieczności zejścia z roweru? Czy komentujący w ogóle tam byli?

Zenon
Zenon

Bo po chodniku nie wolno jeździć, a na rampie jest chodnik.

ja234
ja234

Szpagin, a próbowałeś kiedykolwiek wjechać po wąskiej “rampie”?
Uświadomię Cię, trzeba umieć jeździć na rowerze i zachować przy tym równowagę. Co nie jest proste i łatwe.
Najpierw spróbuj a potem pisz.

Szpagin
Szpagin

@ja234: z rampy korzystałem wielokrotnie, w obydwu kierunkach. Nie tylko zresztą ja, rowerzyści korzystają z niej regularnie. Dalej więc nie rozumiem, czemu nie jest włączona w ciąg drogi rowerowej.

kolega
kolega

@ja234
“Problemem jest podejście urzędasów do ścieżek rowerowych.Czyli byle jak i na odwal się.”- bo jak pracują od wyborów do wyborów to mogą się zmęczyć nie?

Alon
Alon

Kibice Piasta dziękują znajdą wsiowym za wpłaty na nasz gliwicki klub piłkarski.
Serdeczne B….. zapłać

Szpagin
Szpagin

Ale niby czemu nie można zbudować ścieżki na wysokości działek na Kujawskiej? Miejsca jest tam pod dostatkiem. Poszło o własność czy jak?

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Przypomnijmy, że z trasy rowerowej w ciągu ul. Kujawskiej nie jeżdżą tylko rowery. Ścieżka ta dobrze przyjęła się jako rolkostrada. Niestety ktoś kto mieszka na Sośnicy musi zrobić 20minutowy spacer na giełdę samochodową, aby założyć dopiero tam rolki (przecież nie pojedziemy na nich ulicą, ani żwirem obok). Zróbcie coś z tym….

Urko
Urko

Pełny odjazd gości z GRR . Problem z Kujawwską ? Problem to jest z DTŚ i A1 pod drodze do Sośnicy . Kto tamtędy jechał rowerem, ten wie i przebiciem się przez Tory kolejowe pomiędzy Gliwicami i Zabrzem.
Poza tym , pojękiwania o braku współpracy urzędników z Gliwic i Zabrza , podczas gdy w Gliwicach brak jest JEDNEJ SENSOWNEJ ścieżki rowerowej zakrawają na megalomanię .

Ampuła
Ampuła

Dlaczego tak obszernej relacji z krytyki, żądań, fochów i narzekań lokalnych Terrowerystów Radzieckich nie dało się zilustrować zdjęciami realnego, intensywnego ruchu rowerowego na opisywanych odcinkach?
Ponieważ na naturalne ujęcie w kadrze więcej niż jednego rowerzysty trzeba tam czekać godzinami, i to bez gwarancji reporterskiego sukcesu?

kolega
kolega

“Dlaczego tak obszernej relacji z krytyki, żądań, fochów i narzekań lokalnych Terrowerystów Radzieckich nie dało się zilustrować zdjęciami realnego, intensywnego ruchu rowerowego na opisywanych odcinkach?
Ponieważ na naturalne ujęcie w kadrze więcej niż jednego rowerzysty trzeba tam czekać godzinami, i to bez gwarancji reporterskiego sukcesu?”

Może dlatego, że tak jak w przypadku Piasto-porażki w obu przypadkach nie da się zilustrować realnego, intensywnego ruchu i sukcesu. Oba te przedsięwzięcia charakteryzuje BRAK ruchu i sukcesów

kolega kolegi
kolega kolegi

@kolega
Brak sukcesu to Twoje drugie imię miernoto. Brak ruchu pewnie też. Nic tylko siedzieć i jadem pluć.