Nadzór prawny Wojewody Śląskiego unieważnił uchwałę Rady Miasta o dodatkach dla gliwickich nauczycieli. Magistrat zapowiada pilny powrót tematu pod obrady, ale w sprawie dziwi jak łatwo wcześniej wypuszczony bubel prawny.
Sprawa dotyczy ustalania m.in. wysokości dodatków motywacyjnego, funkcyjnego, za wysługę lat i za warunki pracy oraz sposobu obliczania wynagrodzenia za np. godziny ponadwymiarowe. Uchwała została przyjęta jednogłośnie w styczniu tego roku. Na początku marca wojewoda wydał rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały.
Zastrzeżeń było sporo, a główne dotyczyły przede wszystkim terminu wejścia w życie podwyżek, które zgodnie z przyjętą uchwałą miały obowiązywać od 1 stycznia bieżącego roku, czyli z mocą wsteczną. Wojewoda zakwestionował również część zapisów dotyczących szczegółowych zasad przyznawania dodatków.
– W Urzędzie Miasta przeprowadzono szczegółową analizę uwag wskazanych przez Wojewodę w rozstrzygnięciu nadzorczym. Stanowią one podstawę do przygotowania projektu nowej uchwały
– informuje Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy prezydent Gliwic.
Według planów magistratu nowy projekt uchwały powinien być gotowy na najbliższą sesję Rady Miasta (19 marca). Jeżeli – co bardzo prawdopodobne – uchwała zostanie przyjęta, nauczycieli mogą otrzymać zwiększone dodatki od 1 kwietnia.
Nauczyciele z tej sytuacji wyjdą więc zapewne cało, natomiast już teraz musi pobrzmiewać pytanie, jak to możliwe, że obsługa prawna gliwickiego magistratu wypuściła uchwałę wadliwą prawnie aż na tak wielu polach.
(msz)


