W Gliwicach rusza wypożyczalnia hulajnóg elektrycznych. Na początek pojawi się 30 pojazdów

fot. blinkee.city

Gliwice dołączają do miast, w których będzie można wypożyczyć elektryczne hulajnogi. Wprowadza je już od soboty blinkee.city.

Oprócz 30 charakterystycznych biało-zielonych hulajnóg, firma zaoferuje też 11 skuterów.

– Gliwice liczą ponad 180 tys. mieszkańców codziennie dojeżdżających do pracy, uczelni, czy po prostu na spotkanie ze znajomymi. Właśnie dlatego chcemy zapewnić im pojazdy, dzięki którym będą mogli sprawniej poruszać po przestrzeni miejskiej, nawet w czasie korków. Nasze jednoślady to także szansa, by przyjemnie spędzić czas, bo jazda na elektrycznej hulajnodze, czy skuterze sprawia naprawdę wiele radości – mówi Paweł Maliszewski, współwłaściciel blinkee.city.

Cała obsługa w smartfonie

Wypożyczenie wymaga aplikacji mobilnej, która jest dostępna bezpłatnie zarówno dla systemu iOS, jak i Android.

– Obsługa aplikacji i samych jednośladów jest bardzo intuicyjna. Nieodmiennie przypominamy jednak o ważnych zasadach użytkowania, np. tych dotyczących parkowania. Pojazd elektryczny można odstawić w dowolnym miejscu w strefie miasta określonej w aplikacji, tam gdzie jest to dozwolone przez przepisy ruchu drogowego. Warto przed odejściem od niego upewnić się jeszcze, że stoi on stabilnie oparty na stopce i że jego obecność w danym miejscu nie będzie nikomu utrudniać poruszania się po mieście – mówi Paweł Maliszewski.

Hulajnoga posiada m.in. świata LED z przodu i z tyłu, a także dwa, niezależne od siebie hamulce – elektryczny oraz intuicyjny, zlokalizowany w tylnej części jednośladu. – Ograniczyliśmy także fabrycznie prędkość, jaką maksymalnie może osiągnąć hulajnoga i skuter, kolejno do 25 km/h i do 45 km/h. To optymalne wartości, które pozwalają na sprawne poruszanie się po mieście, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa – tłumaczy Paweł Maliszewski.

Koszt wypożyczenia hulajnogi w Gliwicach to 2,5 zł opłaty startowej oraz 49 gr za każdą minutę jazdy.

Skuter z kolei kosztuje 69 gr za minutę jazdy. Dzienna opłata w to tym przypadku 89 zł – po przekroczeniu tej kwoty licznik skutera staje, ale jazdę można kontynuować. Z kolei cena za postój w przypadku obu jednośladów jest taka sama – 9 gr za minutę.

(mf/info.pras)

40
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
BHP
BHP

Pamiętajcie, żeby na hulajnodze jeźdżić w kasku.

Jest faja
Jest faja

Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP, zwłaszcza na kolei!
Znaczy się na hulajnodze

Black
Black

I koniecznie z włączonymi światłami

Ja.
Ja.

I czapka i szalik. Żeby nie przewiało.

Super!
Super!

Jesteśmy właśnie świadkami tworzenia się nowej niszy w rynku gadżetów dla onainstów sprzętowych. Na naszych oczach rodzi się nowa gałąź nadająca sens istnieniu rzeszy marketingowców i wszelkiej maści wytwarzatorów konfekcji hulajnogowej od specjalnego obuwia ze wzmocnioną lewą (bądź prawą za dopłatą) podeszwą przystosowaną do odpychania, poprzez producentów rekuperatorów do hulajnóg, skończywszy na producentach specjalistycznej odzieży fluorescencyjnej ze skóry delfina. Czujecie jakie to pieniądze? Nowy popyt to nowa podaż a nowa podaż to nowe miejsca pracy, nowe sklepy i stoiska, nowe kredyty. Nowe oddziały na chirurgiach urazowych. Pomyśleć, że byłem już świadkiem narodzin telefonów na guziczki, płyt CD, komputerów, internetu, nieszczęsnych… Czytaj więcej »

Jk
Jk

Tyle widziałeś sprzętów, gadżetów. To też jesteś onanista, bo ich uzywales. A tak na serio,to zostaw swoje 15 letnie auto w domu i przejdź się hulajnogą i tym samym wjedziesz w XXI wiek.

Ada
Ada

Teraz weź cokolwiek, wyryj ten sam tekst w kamieniu i rzuć w pole może ktoś za naście lat przeczyta te bzdurne wypociny

Super!
Super!

Nie “weź cokolwiek” cokolwiek tylko weź dedykowane specjalnie do rycia w kamieniu dłuto wykonane z toledańskiej stali z dodatkiem kryptonitu, wyżarzanej w warunkach nieważkości i utwardzanej mechanicznie przez trzy dziewice przy pełni księżyca, z rękojeścią której kształt wzorowany był na odcisku dłoni Chucka Norrisa i prac Salvadora Dali, rękojeścią wykonaną z Nomexu z dodatkiem Kevlaru i domieszką Vectranu.
To wyjątkowe i jedynie słuszne dłuto możesz mieć za jedyne 399 zł. Tylko praca nim daje satysfakcję z rycia i gwarantuje, że godnie wejdziesz w XXI w. Jeśli ryjesz zwykłym dłutem widiowym – jesteś nikim.

racing ralph
racing ralph

Odpowiednia kampania reklamowa to i piesi zaczną chodzić ze sklejonymi bananami na głowie.

współczucie
współczucie

Niektórzy byli tak często bici w głowę w dzieciństwie, że nawet stalowy hełm im nie pomoże.

kop
kop

Ciekawa alternatywa dla roweru na dojazdy do pracy czy szkoły. Mała, lekka, człowiek nie męczy się. Niestety w rękach rodaków to potencjalne narzędzie zbrodni. 25 km/h niby nie dużo, ale to więcej niż osiąga przeciętny rowerzysta (mam na myśli normalną jazdę rowerem miejskim). Przy takiej prędkości i bez kasku na głowie kolizja może mieć naprawdę poważne skutki

Cookie Monster
Cookie Monster

Jakby tak jeszcze zrobili wypożyczalnię ścieżek rowerowych-hulajnogowych…..

Beton
Beton

@kop, właśnie w tym jest przyjemność z jazdy tradycyjnym rowerem lub hulajnogą, żeby się trochę zmęczyć. Takie elektryczne pojazdy to kolejny krok w kierunku zdrowotnej klęski dla przyszłego pokolenia. Już teraz widuję dzieci w przedziale wiekowym 9-12 lat, jeżdżące na tych elektrycznych hulajnogach, zapasione tak, że te hulajnogi aż się uginają, a rodzice ze szczęścia klaszczą i płaczą. Płacz to będzie za 20 lat…

kop
kop

@Beton – dużo jeżdżę rowerem, ale nie lubię się zmęczyć, kwestia gustu. Niezależnie od tego kto co lubi skutkiem ubocznym wysiłku jest pocenie się. Nie wszyscy mają w pracy możliwość przebrania się i kąpieli, a jakoś muszą przez 8 godzin pracować z ludźmi. Dlatego napisałem, że jest to alternatywa dla roweru NA DOJAZDY DO PRACY LUB SZKOŁY.

John
John

dokładnie, niektórzy nie mają pojęcia a pier**lą …

Fene
Fene

Jeżdżę rowerem z ul Pszczyńskiej do Kościuszki – bo połączenie autobusowe w to miejsce, to kpina. Jeżdżę w kasku, po chodniku, nie po jezdni, z uwagi na kierowców co traktują Pszczyńską niemalże jak autostradę (lekka przesada, ale TYLKO lekka…). Miejscami jadąc po chodniku mam wrażenie, jakbym była na górskiej drodze. Chodniki w Gliwicach, to kolejna kpina z pieszego. Więc ortopedia zapełni się błyskawicznie. Hulajnogi w Gliwicach? Kiepski żart.

mirszkaniec "metropolii)
mirszkaniec "metropolii)

Hulajnoga dla leni, Jest szpan, jestem “eco” – prąd z elektrowni opalanej węglem,
akumulatory – niech się martwią ekolodzy w Boliwii, że im dewastują środowisko eksploatacją litu.
Coraz więcej pseudoeco ; to skuterki, to jednoosobowy samochodzik (zdm I), to rowerek
też na prąd (dar metropolii), to autobus sunący przez kilka dni w Gliwicach.
Wniosków nie podaje. Te wszystkie gadżety nie zastąpią sprawnej komunikacji zbiorowej.

elzbieta
elzbieta

uwazam ze pieszy na chodniku ma pierwszenstwo a nie hulajnogo trabia ze jada gdzie pieszy ma sie poruszac auta ulica. Rowery i hulajnogi chodnok a PIESZY TO CO ULICA??????????MYSLCIE TROCHE ROWERY I HALAJNOGI PO CHODNIKU ZASUWAJA JAKBY BYLI NAJWAZNIEJSI I NA AUTOSTRADZIE

Bzdura
Bzdura

Mówisz nieprawdę. Z reguły jeżdżą ostrożnie i z poszanowaniem nadrzędności pieszych na chodniku.

Black
Black

A co z wypożyczalnią auteczek? Przeca też była.

SUperowo
SUperowo

gratuluje

gliwicjus
gliwicjus

Chirurgia urazowa, pełna gotowość!

Tolik
Tolik

A co skaczesz z dachu?

Henryk
Henryk

To droższe od Lider Taxi.

Piotrek
Piotrek

Nie prawda ja już 2 dni temu jezdzilem

Rocob
Rocob

Nikt nie pomyślał że 30 zł za godzinkę to rozbój . 30 godzin i masz nowe w domu.

Tom1983
Tom1983

Tylko te hulajnogi po hamsku rozstawione np na przystanku sikornik zimorodka czy to przystanek czy parking?…. i ciekawe za ile dni ktoś zabije hulajnoga pieszego na chodniku lub dziecko….?

Dariusz
Dariusz

A czy hulajnoga elektryczna można poruszać się po jezdni pomiędzy samochodami czy tylko po chodniku

Mariusz
Mariusz

Pracują nad tym

AndrzejD
AndrzejD

Te hulajnogi należy traktować raczej jako gadżet i zabawkę niż użyteczny środek transportu do codziennego przemieszczania się – choćby ze względu na koszty które są porównywalne z kosztami podjechania taksówką. Pomijając fakt że – trzeba najpierw znaleźć hulajnogę w pobliżu punktu z którego się startuje, która będzie miała na tyle naładowany akumulator że wystarczy energii aby dojechać do celu. Jeździłem tymi hulajnogami w Katowicach i Krakowie – wrażenia z jazdy: Tragicznie słabe przyspieszenie, bardzo mała zdolność pokonywania wzniesień – nawet przy w pełni naładowanym akumulatorze, na podjeździe pod niewielkie wzniesienie, hulajnoga zwalania do ok. 8 km/h.Temu akurat trudno się dziwić… Czytaj więcej »

jes baja
jes baja

Andrzej, dla ciebie tylko samolot. Najlepiej odrzutowy.

zxc
zxc

Jak będą te sprzęty porzucać gdzie popadnie jak w Warszawie to super…

Imiu
Imiu

Hulajnoga Xiaomi m356 PRO za 2100zł a w dniu premiery 2200zł, trzyma cenę bo i dobry produkt, szkoda że nie ma konkurencji:-/

manek
manek

Pomysł świetny jak na miasto zakorkowane ruchem samochodowym. Czyli rowerzyści w sojuszu z hulajnogowcami zaczną teraz masowo rozganiać pieszych z chodników. Trzeba będzie ponownie otworzyć chirurgię w szpitalu wojskowym, bo obecna się nie wyrobi. Co to będzie za widok, dziesiątki rannych jęczących z bólu, awantury co 50 metrów a i pewnie do mordobicia też dojdzie. Oj będzie się działo. No chyba, że u korzystających z tych dobrodziejstw technologicznych nagle wzrośnie kultura i pojawi się zdrowy rozsądek. Jednak obserwując co się dzieje obecnie to raczej stawiam na pierwszy scenariusz.

Antek
Antek

Dziękuję.Ale wolę swoje auteczko

pińset pińset uber alles
pińset pińset uber alles

“do 45 km/h. To optymalne wartości”
Skoro to optymalna wartość to czemu samochody tyle nie jeżdżą?
No tak, zapomniałem rządzą la’chony…

PS: a takie zróżnicowanie prędkości jest wręcz perwersyjnie chore.

Xsenofob
Xsenofob

Media donoszą, że baterie w takich hulajnogach czasem wybuchają.
Będzie się można nieźle rozerwać.

jejkujejku
jejkujejku

A o wybuchających smartfonach, laptopach, teslach słyszał? Zacznij od zmiany telefonu na taki z tarczą, będziesz bezpieczny.

pińset pińset uber alles
pińset pińset uber alles

Chyba rurę głosową. Przy takim z tarczą rozmowa może być skopana ;-)