Kto pamięta brutalną pacyfikację protestu pod krzyżem w 1960 roku? Gliwickie Muzeum prosi o kontakt

Muzeum w Gliwicach poszukuje osób, mających związek z protestem przeciwko rozbiórce krzyża znajdującego się przed budynkiem kościoła przy ulicy Franciszkańskiej 1. Potrzebni są zarówno świadkowie, jak i uczestnicy tych wydarzeń.

W czerwcu 1960 roku na terenie Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gliwicach, w której opiekę duszpasterską sprawował Zakon Braci Mniejszych OFM (Franciszkanie), zakonnicy i liczni wierni stanęli w obronie krzyża, który decyzją władz miał zostać rozebrany.

REKLAMA

24 czerwca modlący się pod krzyżem, zostali brutalnie zaatakowani przez milicję i tzw. aktyw robotniczy. Kilkanaście osób pobito, a 27 aresztowano.

W następnych dniach w zakładach pracy na terenie miasta zorganizowano wiece, na których starano się zrzucić winę na zakonników. Dziś, 59 lat po tamtych wydarzeniach historycy z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach wspólnie z Muzeum w Gliwicach, podjęli się opracowania naukowego tego tematu.

W związku z tym uczestników i świadków tamtych wydarzeń oraz osoby posiadające fotografie, dokumenty lub pamiątki prosimy o kontakt z dr hab. Adamem Dziurokiem (e-mail: adam.dziurok@ipn.gov.pl, tel. 32 207 03 01) lub dr Bogusławem Traczem (e-mail: boguslaw.tracz@ipn.gov.pl, tel. 32 207 03 27).

(żms)/Muzeum w Gliwicach
fot. Muzeum w Gliwicach

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
VAkk

Nienawiść do kościoła odbiera rozum

z poziomu 0

Miłość do kościoła także

Robek

Gorzej kiedy brak rozumu objawia się uwielbieniem dla kościoła.

,,

Jak wygląda kwestia rozumu wśród urzędników kościoła pałających nadmierną miłością do dzieci oraz czy i jak się to przekłada na nienawiść do kościoła ?

Karol

Pedofilia w KK to twoja obsesja.Uspokój się i zostaw swe genitalia w spokoju.

(_x_)

@,,. Pedofile w strukturach UE to jest dopiero puszka pandory. Chcą pederastom umożliwić adopcję dzieci, a dane są niepodważalne. Wśród homoseksualistów jest najwięcej pedofilii.

Cóż!!!

Trzeźwe patrzenie na życie toczące się wokół nas dodaje sił, poza tym można być wierzącym bez tego całego chciwego kościoła.

Gruntowy przymrozek

Pamiętam wnętrze zburzonego kościoła w tamtej parafii. Najbardziej utkwiła mi z dawnych lat szopka bożonarodzeniowa z figurami naturalnych rozmiarów.

Robek

Co prawda mowa jest o krzyżu przed kościołem, ale zgłoś się ze swoją legendą o zburzonym kościele. PiS-IPN zrobi z tego nową miejsko-wiejską legendę.

Gwiaździsty sztandar

Dla Polaków lepiej by było, jakby nie grzebali w swojej historii za dokładnie i innym też nie pozwalali, bo najczęściej znajdują sprawy kłopotliwe, przykre i haniebne dla siebie. Teraz amerykańscy naukowcy odkryli, że Kazimierz Pułaski biologicznie był kobietą!!! No i jak teraz wszechpolak da sobie z tym radę? Pułaski – Wielki Polak i amerykański bohater – a jednak baba. A baby wszechpolacy kopią, lżą, tłuką pięściami i opluwają… To może Kazimierz Pułaski żadnym Wielkim Polakiem nie jest, tylko Wielką Polką? Ale jak to, k**a, brzmi?! Bohatera Amerykanów jeszcze jakoś by przeboleli, chociaż żeby spotkać się z prawdziwymi amerykańskimi supremacjonistami muszą… Czytaj więcej »

LOL

Kazimiera Pułaska, generałka w wojnie za wolność waszą i naszą. To nawet ładnie brzmi. :)

Karol

Dzień bez plucia na KK -dniem straconym!

Ampuła

Faktycznie, czas na coś pozytywnego w temacie Watykańskiej Czarnej Sotni. W marcu episkopat Niemiec ustalił, że należy zaakceptować seks homoseksualny, przedmałżeński, pozamałżeński rozwodników i innych osób trwale niezdolnych do małżeństwa oraz onanizm. Do tego oczywiście pełna akceptacja antykoncepcji, jako rzeczy “nie wrogiej życiu, ale będącej na jego usługach”. No i clou powiewu kato-świeżości z Niemiec: wprowadzenie między celibatowych kleruchów “viri probati”, czyli facetów żonatych, którzy są “sprawdzeni” co do opinii w środowisku, gdzie mieliby prowadzać baranią ciemnotę do strzyżenia. Bo że o strzyżenie stad nadal chodzić będzie, to nie ulega żadnej wątpliwości. Po prostu episkopat Niemiec racjonalizuje ścieżki, metody i… Czytaj więcej »

Karol

-przeżywasz swoisty orgazm intelektualny jako niespełniony pismak posługujący się wyświechtanymi pokrętnymi zdaniami i opiniami w temacie KK.
A pytanie jest proste-“Kto pamięta brutalną pacyfikację protestu pod krzyżem w 1960 roku? Gliwickie Muzeum prosi o kontakt”.
Jeżeli nie pamiętasz- to zamknij dziób ,- przestań mędrkować i onanizować się w temacie KK. Jesteś za cienki Bolek i teoretyk z piekła rodem.

Cóż!!!

W IPN przeludnienie, nie mają co robić więc szukają krzyży. Kilka stoi przy drogach w Gliwicach i w lasach też nie jeden zmurszał. W kalosze i do roboty, dig, dig, dig.

Mefisto

Zaraz… Krzyż jak zwykle w Polsce był samowolą budowlaną i pluciem w oko władzy. A obrona samowolki przed usunięciem, wystąpieniem przeciw obowiązującemu prawu. Czyli interwencja milicji i robotniczego kolektywu była motywowana obroną państwa prawa. Ech… Dziś nie do pomyślenia. Dziś samowola religijnych fanatyków to obowiązujące prawo. Po 59 latach wiarygodność relacji dzisiejszych sklerotyków może budzić watpliwości, chociaż w jeszcze starszą legendę o pierwszym powojennym niezłomnym prezydencie wierzą tu tak samo jak w datę chrztu Mieszka. Ale wiadomo kto teraz tworzy historię na nowo w IPN, więc może być wesoło. Tylko po co to Muzeum?

Józef

“Zaraz… Krzyż jak zwykle w Polsce był samowolą budowlaną i pluciem w oko władzy.”
Nie denerwuj się.Gomółka był spokojniejszy

Stary kabewiak

A mnie wzruszyła do łez ta fraza: “W następnych dniach w zakładach pracy na terenie miasta zorganizowano wiece, na których starano się zrzucić winę na zakonników.” Zrzucic winę na winnych awantury? Ale to piękne jest. IPN chce dopiero badać naukowo te wydarzenia, czy już ma gotowy tekst i szuka “źródeł”, które potwierdzą to co sobie dwóch historyków naskrobało?

Basia

Dyr. Krawczyk od dawna prowadzi współpracę z IPN przez dr Tracza. Raz ma to sens, innym razem nie, ale tak jest jak Muzeum ma średnie pomysły na działalność. Dlatego skacze od Sasa do Lasa – fotografia, wykład, plakat, bibelocik, koncercik, warsztacik… Wszystko na takim sobie poziomie. A cała para idzie w wydawnictwa, w których zwykle wymieniony jest megaloman Krawczyk.

Olgierd

Świat się kręci. Byli zakonnicy i księża na potęgę krytykują polski kościół, a byli sb-cy, tw i zomowcy zmienili się w żarliwych wyznawców kościoła i pisowskiej władzy. Myślę, że tym drugim jest łatwiej, bo podobieństwo do PZPR jest oczywiste.

Ampuła

Grunt usuwa się klerowi spod nóg w złotych papuciach, więc chwytają się wspominkowych bzdetów. Dziś można poszczuć naukowych politykierów z IPN, żeby “badawczo” rozdmuchali jakiś PRL-owski mikrokonflikt społeczny do rozmiarów wielkopomnego wydarzenia. Szczególnie, kiedy rangę wielkopomności nadaje obecność zakonników. Będzie można ich odznaczyć, nadać honory, opisać bohaterski los każdego w osobnym tomie. Od nieposzlakowanego poczęcia do niepowetowanej straty w parafii. No i całość zdarzenia upomniczyć. Aktyw kleru na piedestały. I żeby ofiary chutliwych proboszczów pod nimi warty trzymały!

TakieTam

Powiedział co wiedział

Dżolanta

Też mi to przyszło do głowy. Zresztą, taką samą taktykę uprawia złodziejski PiS. Ale to nie oni wymyślili ten chwyt: dr Goebbels był pierwszy

AZIS

Ja pamietam brytalna pacyfikacje krzyza przez na krakowskim przedmiesciu przez kryminalistow naslanych przez komorowskiego tuska I hgw

(_x_)

np. Andrzej Hadacz