Miejski architekt w Gliwicach? W kampanii padła taka propozycja. Miasto: “trudno to sobie wyobrazić”

Planowanie przestrzenne, walka z chaosem reklamowym, wytyczne do konkursów architektonicznych i szeroko pojęta estetyka miasta – to przynajmniej częściowy zakres obowiązków, jakie miałby w swoim ręku architekt miejski.

Czy w Gliwicach takie stanowisko jest potrzebne? W kampanii wyborczej postulat jego powołania pojawił się w programie PiS, ale podobny pomysł pojawiał się ze strony społeczników w ostatnich latach już kilkukrotnie.

– Miasto zmienia się chaotycznie, remonty i inwestycje prowadzone są w różnych obszarach, w wielu miejscach na raz, ale nigdy w oparciu o jedną wizję miasta, ponieważ taka nie istnieje

– przekonuje Łukasz Chmielewski, świeżo upieczony radny PiS. – Nie ma w urzędzie osoby, która miałaby za zadanie taką wizję opracować i egzekwować, na przykład koordynując inwestycje miejskie. Przykładowo, 5 lat trwał remont gliwickiej starówki. W tym czasie rozkopano wszystkie ulice wokół Rynku. Niestety nikt nie wpadł na pomysł, że remont ten można skoordynować z rozwojem miejskiej sieci ciepłowniczej i starówkę podłączyć do infrastruktury PEC – argumentuje.

Architekt miejski to osoba, która ma być partnerem władz w kształtowaniu polityki przestrzennej miasta. Utarło się przekonanie, że takie stanowisko to jedynie domena miast dużych, takich jak Wrocław czy Kraków. Ale swojego architekta z powodzeniem powołują też gminy mniejsze (także od Gliwic) np. Nysa, Wejherowo czy Gorzów Wielkopolski. Gliwice zresztą mają w swoich dziejach, piękną historię pisaną w międzywojniu przez Karla Schabika, miejskiego radcę budowlanego, który wraz ze swoim zespołem trzymał pieczę nad tym co, i w jaki sposób powstaje w ówczesnych Gleiwitz. To w dużej mierze jego pracy zawdzięczamy to, jak miasto wygląda dziś.

– Mądry i światły architekt jest bardzo miastu potrzebny

– ocenia dr Justyna Swoszowska z Katedry Teorii, Projektowania i Historii Architektury Politechniki Śląskiej. – Oczywiście jest zawsze obawa, że będzie działał zgodnie z wytycznymi partii, jakiejkolwiek. Ale to już zupełnie inny temat. Warto zresztą podkreślić, że powinien w mieście być także specjalista od zieleni i urbanista. Miasto to bardzo złożony twór i trzeba myśleć o nim holistycznie, czyli o wszystkich użytkownikach jednocześnie, a nie tylko o kierowcach i wielkich przedsiębiorcach – dodaje.

– Nikt nie realizuje spójnej wizji wyposażenia miasta w takie elementy, jak ławki, latarnie, kosze, chodniki. Ich kształt i rodzaj zależne są od danego przetargu i firmy, która go wygra.

Nie ma jednego ustalonego wzoru. Najczęściej stosuje się najprostsze i najtańsze rozwiązania dostępne na rynku – mówi Łukasz Chmielewski.

Już w 2009 roku jedno z gliwickich stowarzyszeń bezskutecznie postulowało powołanie takiego stanowiska. Temat wrócił w 2016 i 2017 roku, kiedy Magistrat zanotował serię estetycznych wpadek. Najbardziej oberwało się przebudowie budynku Urzędu Miejskiego, a symbolem problemu stały się projekty logo miasta, z których ostatecznie wycofali się nawet sami urzędnicy. Jednak, jak przekonuje rzecznik prezydenta Marek Jarzębowski, problem jeśli nawet istnieje, to nie po stronie Urzędu.

– To nie urzędnicy tworzą i są odpowiedzialni za architekturę w mieście, chociaż powszechnie panuje taki pogląd

– komentuje. – Przestrzeń miejską, w znaczeniu architektoniczno – urbanistycznym tworzą powołani do tego z racji swojego zawodu architekci, urbaniści, plastycy. To przede wszystkim oni powinni być odpowiedzialni za kreowanie tej przestrzeni. I tak jest, bo pracą nad planami miejscowymi zajmują się biura projektowe zatrudniające specjalistów w tej dziedzinie. Dlatego trudno sobie wyobrazić sytuację, aby urzędnik jednoosobowo (bez znaczenia jak się ta funkcja nazywa) decydował o kierunkach planowania przestrzennego i o kształtowaniu przestrzeni w mieście – przekonuje Jarzębowski.

Osobną kwestią pozostaje rola, jaką architekt miejski mógłby pełnić w urzędniczej hierarchii. To przez jego biurko mają przejść projekty nowych inwestycji i to właśnie od szerokości jego sita (utkanego na wiedzy i doświadczeniu) zależy ich powodzenie. Tym samym urzędnicy sami nakładaliby sobie formalny hamulec, który mógłby zatrzymywać niektóre działania.

Niezależnie od stanowiska Magistratu, pomysł był jedną z niewielu merytorycznych propozycji, jakie wybrzmiały w ciągu minionej kampanii wyborczej. Potrzebę powołania architekta miejskiego akcentował także kandydat PiS Jarosław Gonciarz. Jego ugrupowanie będzie w Radzie Miasta drugą po Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza siłą w Ratuszu. Możliwe więc, że temat zaistnieje przynajmniej na poziomie prac komisji. Argumentów do dyskusji dostarczyło w ostatnich latach samo życie. Być może nawet poruszenie tej kwestii, da pozytywny impuls do prowadzenia konsekwentnej polityki przestrzennej w mieście.
Michał Szewczyk

66
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
AW
AW

A z jakiego powodu w tekście nie padło nazwisko pani Ewy Pokorskiej, która ma wielkie zasługi w dopuszczaniu do niszczenia tkanki miejskiej i kreowaniu chaosu urbanistycznego? Tej samej, która wyburzanie zabytkowych budynków, kwitowała słowami, że nic się nie stało, bo takich jeszcze jest wiele w Gliwicach?

Urko
Urko

Bo Pomysłowy Radny, nie wpadł jeszcze na to, że ktoś taki istnieje :-)

Forty
Forty

Chociaż nigdzie o tym nie przeczytacie, kadra Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej od lat krytycznie ocenia to, co dzieje się w ostatnich 30 latach w Gliwicach. Wielokrotnie próbowano rozmawiać i wpływać na decyzje podejmowane w urzędzie miejskim. Bez skutku. Profesura i wykładowcy twierdzą, że zawsze napotykali mur niekompetencji i brak chęci do merytorycznej rozmowy i wypracowania spójnego planu urbanistycznego. Tragiczne jest to, że jedni i drudzy kształcili się na tej samej Politechnice Śląskiej. Ale jak sprawdzisz gdzie wychowankowie gliwickiej architektury robią kariery, gdzie realizują głośne i nagradzane projekty, to się okaże, że wszędzie, tylko NIE w Gliwicach. Dla ekipy panującej od… Czytaj więcej »

Urko
Urko

Eee,,, ta sama kadra , która wypuściła spod swoich skrzydeł Pokorską Ewę i Kałdonka Damiana ? Naprawdę ????

Alex
Alex

Drogi Forty. Od mniej więcej 10 lat większość uczelni w Polsce rozpoczęło pochód ku systemowi korporacyjnemu. Reforma 1.0 skutecznie zaimplementowała “punktozę”, a Reforma 2.0 domknie system. Sprowadzenie naukowca do roli pracownika produkcji “nabijającego” wyniki i efekty na listach rankingowych, nie wróży niczego dobrego. Sporo Postaci (przez duże “P”) gliwickiej Architektury odeszło, a następcy mają wybór: albo wpasować się “w system”, albo odejść. Dlatego odważni robią kariery gdzie indziej i na własną rękę. Na miejscu zawsze byliby punktem w strukturze hierarchii.

wyborca
wyborca

@Forty – Gliwiczanom w swojej miażdżącej większości to nie przeszkadza i co 4 lata idą wybierać urzędnicze badziewie…

Anka
Anka

Jakie umocowanie ma pani Pokorska, ze pomimo tylu błędnych nieodwracalnych złych decyzji nadal je podejmuje. I to bezkarnie. Dobrze, ze w Katowicach się zorientowali i była wojewódzkim konserwatorem dwa miesiące- potem wyleciała

śmiech przez łzy
śmiech przez łzy

“To w dużej mierze jego pracy (Karla Schabika) zawdzięczamy to, jak miasto wygląda dziś.” Nie zgadzam się. To jak miasto wygląda dziś, zawdzięczamy w głównej mierze dyletanctwu i ignorancji obecnych zarządców. “Jednak, jak przekonuje rzecznik prezydenta Marek Jarzębowski, problem jeśli nawet istnieje, to nie po stronie Urzędu.” Czyli, że władze poniekąd były świadome również fikcyjności dotychczasowego stanowiska miejskiego “konserwatora” zabytków z całą jego wszechmocną niemocą? Wszystkie lata “działalności” tego wydziału psu w d.. skoro “– To nie urzędnicy tworzą i są odpowiedzialni za architekturę w mieście, chociaż powszechnie panuje taki pogląd” Dużo macie jeszcze takich wydziałów? Dlatego trudno sobie wyobrazić… Czytaj więcej »

śmiech przez łzy
śmiech przez łzy

“trudno sobie wyobrazić sytuację, aby urzędnik jednoosobowo (bez znaczenia jak się ta funkcja nazywa) decydował o kierunkach planowania przestrzennego i o kształtowaniu przestrzeni w mieście – przekonuje Jarzębowski.”
Poza tym to już jest bezczelność ze strony Jarzębowskiego. Bo co sobie trudno wyobrazić? Coś, co z taką determinacją uskuteczniacie od ponad 20 lat?

AndrzejD
AndrzejD

…to pokazuje że Jarzębowski kompletnie nic nie rozumie i kompletnie na niczym się nie zna.
Jak zresztą cała reszta impotentów intelektualnych z urzędu miejskiego. Natomiast w kwestii powołania architekta miejskiego, to na początek należy odwołać miejską dewastator zabytków – Pokorską

Jan Pająk
Jan Pająk

W UM Gliwice pracują sami architekci (nie jest moim celem ubliżyć osobom które są architektami).
Na wszystkim się znają. Szczególnie ci z pierwszego piętra. Sam to przerabiałem w czasie pełnienia funkcji radnego. To jest tak samo jak Oficerem Rowerowym Miasta, Głównym Inżynierem Miasta, Koronerem. W innych miastach można. U nas nie.

KaMaK
KaMaK

To prawda, UM jest pełny architektów, którzy zawodowo ponieśli klęskę, albo nawet nie podjęli próby zawodowej kariery. Pytanie, skąd się biorą? Kto ich przepuszcza z roku na rok i na koniec wydaje dyplomy? To zresztą ogólny problem urzędu miejskiego w kwestii jakości kadr na każdym piętrze.

Jo
Jo

Jako (niepo)radny nie był Pan taki wygadany… A wystarczyło urazić dumę i już wychodzi słoma pozdrawiam

marcin
marcin

– To nie urzędnicy tworzą i są odpowiedzialni za architekturę w mieście, chociaż powszechnie panuje taki pogląd – komentuje. – Przestrzeń miejską, w znaczeniu architektoniczno – urbanistycznym tworzą powołani do tego z racji swojego zawodu architekci, urbaniści, plastycy. Tą wypowiedzią Jarzębowski obnaża słabość urzędu. Miastem nie rządzi prezydent, tylko architekci, urbaniści i plastycy, którzy wygrywają przetargi. Urząd w żaden sposób nie panuje nad wyglądem miasta i realizuje ich koncepcje (czasem bardzo dziwne), co prowadzi do coraz większego chaosu. Robi to w sposób nieskoordynowany, bo przecież architekt nie patrzy na miasto w sposób całościowy. Robi tylko to, do czego zobowiązuje go… Czytaj więcej »

ręce opadają
ręce opadają

Jarzębowski jak zwykle pi*przy kocopoły. Chce nam wmówić, że decydując się na budowę domu nie mam wpływu na jego formę, wielkość, kształt, wygląd, funkcjonalność, materiały z jakich jest zrobiony, rodzaj oświetlenia, kolor zasłon i rodzaj drzwi od garażu. Oraz nie mam wpływu na to, co wieszam na elewacji w stawiam w ogródku.
Uzupełniam więc te potężne wyrwy w pańskim rozumowaniu panie Jarzębowski, a może w rozumowaniu przełożonych, których jest pan tylko rzecznikiem i przypominam, stare chińskie porzekadło – Klient nasz Pan.
Klient, to mieszkańcy reprezentowani przez urzędników. I to klient określa jak ma wyglądać jego dom

asdf
asdf

“– Przestrzeń miejską, w znaczeniu architektoniczno – urbanistycznym tworzą powołani do tego z racji swojego zawodu architekci, urbaniści, plastycy. To przede wszystkim oni powinni być odpowiedzialni za kreowanie tej przestrzeni. I tak jest, bo pracą nad planami miejscowymi zajmują się biura projektowe zatrudniające specjalistów w tej dziedzinie. ”

– po pierwsze wśród radnych nie ma architektów, plastyków, tak wiec kto ma kierować tą wizją?
-po drugie w biurach projektowych ostatnim kryterium jest estetyka. Ważne jest by wycisnąć z powierzchni jak najwięcej dla inwestora i oby jako tako plan funkcjonalny był wygodny dla przyszłego lokatora

Jarzębowski nie ma bladego pojęcia o planowaniu przestrzennym ….

AndrzejD
AndrzejD

Jarzębowski jako koleś bez żadnego wykształcenia, nie ma bladego pojęcia o czymkolwiek (a już na pewno o planowaniu przestrzennym) Mógłby robić za wzór dyletanta w Sevres

podpis
podpis

Przestrzeń miejską, w znaczeniu architektoniczno – urbanistycznym tworzą powołani do tego z racji swojego zawodu architekci, urbaniści, plastycy. Pan rzecznik to naprawdę jest lajkonik we wszystkich swoich wypowiedziach. Tak mnie rozsierdził, że tekst będzie wielogwiazdkowy. Od czego są urzędnicy w magistracie? nie wie? A po kiego ****a wybiera się radę miasta? Żeby nas mieszkańców gnębić tylko podwyżkami opłat? Śmieciami wyprodukowanymi przez metry mieszkaniowe? A plany przestrzenne to prezydent miasta zatwierdza? Nosz ****a. Wy*******cie wreszcie tego ****a ze stołka. Stary p*****iel te swoje teksty chyba z brudnych spodni spisuje. Kto odpowiada za wizję miasta? Projektant z Koziej Wólki ze swoją wizją… Czytaj więcej »

pietrek
pietrek

Urząd się ostatnio chwalił, że w Gliwicach plany zagospodarowania przestrzennego są uchwalone prawie dla całego miasta. Tylko co z tych planów wynika, skoro urzędnicy nie potrafią ich wyegzekwować? Co nam po tym, skoro plan swoje, a rzeczywistość jest zupełnie inna? Miasto tworzą opłaceni architekci, urbaniści, planiści, a urzędnicy biernie się temu przyglądają. Ale czego można się spodziewać po ludziach, którzy po skończonej pracy jadą do swoich domów pod miastem? Nawet prezydent zamieszkał w Czechowicach, do jednej z najsłabiej zaludnionych dzielnic. Byle najdalej od centrum, byle najdalej od ludzi. Tak bardzo prezydent “kocha” Gliwice, że izoluje się na peryferiach miasta, tuż… Czytaj więcej »

zebra_z_gliwic
zebra_z_gliwic

Potrzebny jest architekt, nie figurant.

guy fawkes
guy fawkes

Przed wojną się dało powołać radcę budowlanego, teraz się nie da.
W innych miastach walczy się z chaosem reklamowych, u nas się nie da i nawet nie próbuje.
Gdzie się udało? np w Nałęczowie.
Potwierdzenie: wpisz w wyszukiwarkę hasło: “Nałęczów chaos reklamowy” i poczytasz.

Agent orange
Agent orange

Architekt miejski” trudny” do wyobrazenia ? To dla 70% trutniów jest wyobrażalne. Wiwat trutnie ! Niezniszczalne

Olo
Olo

Ludzi zróbcie jakis reportaż o korkach na Rybnickiej,.. przy wjeździe do Gliwic Rano przed 8 stoi się obok wagi , przy wyjeździe ok 16 na nowym świecie już:( tam budują kolejny sklep…., Te światła są źle ustawione, ogólnie to jest źle zbudowane wszystko

Olo
Olo

jak przejedzie się światła gdzie jest zjazd na autostradę jakoś ruch się sam udrażniania

Filip K.
Filip K.

W tej kadencji myślimy holistycznie, a nie o jakiś tam korkach i kierowcach :)

ers
ers

Korki są, bo w mieście jest zbyt dużo samochodów, co pośrednio jest winą katastrofalnego zarządzania transportem publicznym. Ale to już inna bajka…

lewiatan
lewiatan

Przekonaj Frankiewicza do przeprowadzki do Żernicy, to korki znikną.

mieszkaniec 1966
mieszkaniec 1966

chcesz zrobić świństwo Żernicy , co mieszkańcy tej Żernicy są winni że miasto Gliwice ma takiego nieudacznika na stołku

Bolo
Bolo

Olo, przeprowadź się do miasta to skończą się biadolenia. Albo pracuj tam, gdzie mieszkasz.

krzysztof
krzysztof

człowieczek spod Palmiarni jako pierwszy samochwała gliwicki, sam mówił do ciemnego luda , że on dobrze zarządza miastem i jest kompetentny on w to święcie wierzy od 25 lat , a ja jakoś nie mogę w te KLAMSTAWA uwierzyć też od 25 lat

Dziadek
Dziadek

Jeśli nie wyeliminuje się lewoskrętów przy wjeżdzie i zjeżdzie z autostrady ….to korków na Rybnickiej w szczycie nie rozwiążą obwodnice,poszerzanie ulic, zmiana ustawienia swiateł…ani inne zaklęcia!

black_horse
black_horse

Artykuł jest bezprzedmiotowy, ponieważ wszystkie te pozytywne przymioty przypisywane potencjalne przyszłemu specjaliście od miejskiej tkanki ma wieczny prezydent.

MariannaA
MariannaA

Dr hab. inż. arch. Michał Stangel! Młody, zdolny, wizjoner!

śmiech przez łzy
śmiech przez łzy

Mamy już jednego “wizjonera”

Pablo
Pablo

Nie lubię PiSu i nigdy bym na nich nie zagłosował, ale to, że w Gliwicach nie ma architekta miejskiego uważam za skandal.
Nikt nie dba o ład urbanistyczny miasta, błędy, które popełniono pozostaną widoczne na dziesiątki lat albo i dłużej. Frankiewicz, przy wszystkich jego zasługach, jest na tym punkcie zupełnie nieczuły.

pietrek
pietrek

Frankiewicz jest ślepym wielbicielem asfaltu i betonu. Im więcej tych materiałów, tym bardziej podoba mu się dany obiekt. Dlatego każdy projekt budowy nowej drogi już na wstępie zyskuje 100-procentową akceptację. Ostatnio był “remont” Parku Chrobrego, to w ramach “ucywilizowania” terenów zielonych postawiono przed wejściem wielki, betonowy kloc.

AMF
AMF

Oraz zabetonowano przylegające drzewa. Rządzą matoły z poziomem przy którym bez znajomości dawnego liceum by nie skończyli.

gliwiczanie
gliwiczanie

Czy wiecie, dlaczego najwiekszy smog jest w Gliwicach? Nie w Krakowie. Bo Frankiewicz wycial kilkadzisiat tysiecy drzew w miescie, wybudowal DTS przez srodmiescie i zlikwidowal ekologiczne tramwaje, wprowadzajac w to miejsce smrodliwe autobusy.

Pablo
Pablo

Większość smogu pochodzi z pieców węglowych. To widać po różnicy pomiędzy jakością powietrza w sezonie grzewczym i w lecie. Palenie węglem powinno być zakazane. A miasto powinno mieć mocna politykę promującą zmienię systemów ogrzewania.

Anka
Anka

Piece węglowe od zawsze były w Gliwicach, dawniej mało kto miał centralne i smogu nie było

ja234
ja234

Architektem miejskim są urzędasy i zygmunt.
Niepotrzebny jest kolejny etacik.
Poza tym, takie drobiazgi jak estetyka,planowanie przestrzenne to nie problem dla urzędasów.
Im więcej chaosu tym bardzie wsiowo i na wstecznym.
Ciemny lud to kupi i jeszcze będzie się cieszył.

gmG
gmG

Nie rozumiem o co chodzi?? przecież 70% głosów w pierwszej turze Pan ZF zdobył i w mieście jest źle???

Ampuła
Ampuła

A do kompletu architekci dzielnicowi… Radny PiSoid widać upojony świeżym wyborem, już zajął się podstawowym popierdywaniem partyjniaka, czyli wymyślaniem posad i mnożeniem urzędasów. A jak uda się wydumać nowy urząd i obsadzić go dwudziestką pospolitych misiewiczów, spolegliwych miernot, układowych nominatów i partyjniackich namaszczeńców, to już można dołożyć do tego kapelana. Żeby rozwijała się biurokratyczna hydra, ale i czarny wilk był syty baraniny.

Olo
Olo

Niestety o tym samym pomyślałem, moim zdaniem o 30 lat za późno

krzysztof
krzysztof

bo 25 lat rządzi szkodnik , on wie jak ma wyglądać miasto i BASTA

Filip K.
Filip K.

Z tego co wyszło po ostatnich wyborach, to chyba nie masz racji, a większości się podoba :)

krzysztof
krzysztof

a przelicz dokładnie i wyjdzie że nie większości

Vicent
Vicent

Uważasz Filipie, że około niecałe 35 tys. jego wyborców to jest większość? Prawdziwa większość mieszkańców udowodniła po raz kolejny, że kiedyś to piękne miasto ogród ma w pupci;)

śmiech przez łzy
śmiech przez łzy

Wystarczy istniejący, rozpaczliwie nieudolny wydział miejskiego konserwatora zamienić na kompetentny – miejskiego architekta. Ilość stołków ta sama. Cały szkopuł w doborze ludzi. I tu jest największy problem, bo gliwickie zasoby dysponują, co najwyżej ludźmi o kompetencjach kierownika placówki pocztowej.

szukająca dziury w całym
szukająca dziury w całym

I tak zasiądą znajomi Królika Betonika.

Urko
Urko

Panie Chmielewski… Masz Pan, z resztą PIS-dusiów większość w RM ? Nie ? To wytłumaczę Panu wolę naszego lokalnego suwenira, sorry suwerena. Otóż suwenir, sorka suweren, zażyczył sobie , żebyś siedział Pan na zadku i popierdywał w stołek . Byle, w ramach demokracji, po cichu.

Kolega
Kolega

Wszystko na nie jak u Ampuły. Przypadek? Z tego co pisałeś wcześniej wynika, że do gliwickiej społeczności nie należysz. Czemu zatem codziennie wielokrotnie zabierasz głos w sprawach, które ciebie nie dotyczą? Nie lepiej byłoby ci napawać się w milczeniu odziedziczoną po dziadku łazienką w podgliwickiej wsi? Sprawy miasta zostaw miastowym, a sam pakuj się do wyjazdu na niemieckie Zaduszki. Tam opowiadaj co mają robić i jak cicho.

Urko
Urko

Dylemat. Na które z twoich dwóch głupawych pytań mam odpowiedzieć ? Spróbuję zatem udzielić ci odpowiedzi uniwersalnej, będącej jednocześnie komentarzem to twojej bezmyślnej propozycji. Możesz mnie pocałować, sam wiesz w co. Tylko zęby najpierw umyj :-)

Gość
Gość

@Urko
Nie proponuj innym robić tego co do Ciebie naleźy-sam całuj innych i myj zęby,ktore Ci zostały. Zęby może i masz bo jaj Ci brakuje…..

Dziadek
Dziadek

Tym co napisałeś….właśnie zaliczyłeś się do skrajnych PIS-dusiów!

Vicent
Vicent

Dziadek pewnie ma Ge-bis, to całuje urkowego w Arsch bez mycia zębów:)

Vicent
Vicent

Urkowy nie ośmieszaj takim belko-tym:)

fakir
fakir

A cóż by to miał robić Architekt Miejski, skoro takie stanowisko nie wymienia Prawo Budowlane.
I po co takie bajki, skoro nie ma regulacji w Ustawie. A kto uchwala Ustawy?

Vicent
Vicent

fakir dmuchnij sobie we fujarkę, to może ci jakaś boa zatańczy:) Na przykład w Opolu architekt miejski istnieje od 2015 r. bo tam wystarczyło na to stanowisko ogłosić konkurs, no i co tero fakirze?

fakir
fakir

Vincencie dmuchnij sobie w puzon i zajrzyj do Prawa Budowlanego. Bez umocowania prawnego
taka osoba nic nie zdziała, może być co najwyżej marionetką istniejącego układów.
A ma to być funkcja niezależna, co najmniej równa wojewódzkiemu inspektorowi Nadzoru Budowlanego. I tyle.

Vicent
Vicent

A to ciekawe Fakirze co napisałeś bo jeżeli uważasz, że wybór w ogłoszonym konkursie to nie niezależność, a mianowanie funkcyjnego inspektora jednak niezależność to?

Karol
Karol

Ja w kwestii nowego nowoczesnego oświetlenia jakie zafundowało ostatnio miasto na ulicach między innymi Kościuszki i Zygmunta Starego. Usunięto duże okrągłe klosze, które w formie i kolorystyce pasowały do słupów. Teraz do słupa przyczepiono ( po obcięciu w połowie końcowego elementu ) oprawę ledową, która kompletnie nie pasuje do reszty, ani kolorem ani kształtem a do tego oświetlenie jest słabsze od poprzedniego a do tego ledy mają mniejszy kąt oświetlenia.

heli1b
heli1b

@ Karol
Już za późno. Masterplan zatwierdzony, faktury zapłacone, a że zmiana jest na gorsze? Ludzie nie do takich zmian w Gliwicach się przyzwyczajali. Większości już to zwisa. Traktują to miasto jak coś, w co przypadkiem zdarzyło im się wdepnąć.

fakir
fakir

Do p. Vincenta
Jest Prawo Budowlane. Są samodzielne funkcje w budownictwie. Architekt Miejski nie ma umocowania prawnego. Stąd moje wątpliwości.
Jest jeszcze jedno : kto mi płaci, temu służę.
Nie mówię o ilości niepotrzebnych stanowisk i firm z dodatkiem “miejski”, itd i litanię można by długo ciągnąć.

marsjanie atakują
marsjanie atakują

Fakir, nie wiem czy niektórzy z tego forum w ogóle zrozumieli o czym piszesz. Wołają głośno: chcemy architekta miejskiego!. Ludzie, ten architekt nie miałby żadnej samodzielnej decyzyjności, raz z powodu umocowań prawnych, dwa z powodu zależności służbowej. Gdyby się postawił, nazajutrz by go nie było. Podobnie byłoby z plastykiem miejskim. Powołanie ludzi na takie stanowiska i uwzględnianie ich opinii zależy tylko od dobrej woli rządzących. Podobnie jest z konserwatorem miejskim, nie jest podległy nawet wojewódzkiemu konserwatorowi tylko miastu. To jest stanowisko fikcyjne, do przyklepywania decyzji, nawet tych niezgodnych z zasadami konserwacji. Inna sprawa na ile taka osoba ma poczucie przyzwoitości… Czytaj więcej »

fakir
fakir

Dziękuję “marsjanom atakującym” pomocną dłoń.