Najpierw „pracownik energetyki”, godzinę później „kominiarz”. Czytelnik ostrzega przed oszustami

– W środę po Osiedlu Literatów w Łabędach chodziło dwóch mężczyzn, którzy podawali się za pracowników znanej firmy energetycznej. Kiedy poprosiłem ich o wylegitymowanie się i zagroziłem, że zadzwonię do ich pracodawcy – uciekli – mówi nam zaniepokojony Czytelnik.

Jego zdziwienie było tym większe, gdy po godzinie jeden z uciekinierów, na osiedlu pojawił się raz jeszcze. Tym razem w stroju kominiarza…

„Spacerowicze” stosujący metodę „na pracownika administracji” to w Gliwicach zjawisko niestety już dobrze znane. Jak mówi nadkom. Marek Słomski z gliwickiej policji, kluczowe w takich sytuacjach jest szybkie zgłoszenie zdarzenia na policję.


– Wówczas w dane miejsce możemy wysłać patrole, które mogą zatrzymać oszustów. Jeśli mieszkańcy chcą zachować anonimowość, wystarczy, że na początku rozmowy to zaznaczą – komentuje rzecznik policji.

Wedle relacji naszego Czytelnika, oszuści nie dawali łatwo za wygraną. Kiedy zagroził, że skontaktuje się z ich firmą, szybko zmienili zdanie i podali się za pracowników jeszcze innego przedsiębiorstwa – tym razem zajmującego się dostawą usług multimedialnych.

– Apelujemy o uwagę i ostrożność. Oszuści przeważnie za cel obierają osoby starsze i niestety często osiągają zamierzony efekt – mówi nadkom. Marek Słomski.

Zdarza się, że nieuważni lokatorzy, którzy wpuścili do swojego mieszkania oszustów stracili nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
(msz)