Taki przebieg sprawy był do przewidzenia – środki gaśnicze użyte podczas pożaru Fabryki Drutu dostały się do Kłodnicy. We wtorek media społecznościowe obiegły materiały prezentujące rzekę pokrytą substancją przypominającą plamę z paliwa. WIOŚ przeprowadził badania i, jak dotąd, wykluczył zagrożenie dla środowiska.
Magistrat zapewnia, że służby na bieżąco monitorują sytuację na rzece.
– Zwiększone przepływy w kanalizacji deszczowej – zostały szybko wykryte i zabezpieczone. Do działań włączono wszystkie właściwe służby i instytucje, w tym Państwową Straż Pożarną, Policję, Wody Polskie oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Inspektorzy pobrali próbki wody – dotychczasowe wyniki nie wykazały zagrożenia dla środowiska – informuje Urząd Miejski.
Sytuacja jest stabilna, rzeka pozostaje pod stałym monitoringiem a wyniki nie wykazały zagrożenia dla środowiska
– dodaje UM Gliwice.
Mimo tego, na wylotach kanalizacji deszczowej w rejonie ul. Portowej i ul. Jana Śliwki zamontowano rękawy sorpcyjne – specjalne bariery pochłaniające substancje mogące pojawić się na powierzchni wody. Dodatkowe zabezpieczenia zostały rozłożone przez Państwową Straż Pożarną na Kłodnicy w rejonie ul. Staromiejskiej.
W razie pytań mieszkańcy mogą całodobowo kontaktować się z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gliwicach: 32 231 98 76.
(żms)

