Plastikowe nakrętki możesz wrzucić do tego pojemnika. Specjalny kosz pojawił się właśnie za magistratem

Na skwerze Doncaster za Urzędem Miejskim stanął czerwony kosz, w kształcie serca, na plastikowe nakrętki. Dochód z ich sprzedaży będzie wspierał podopiecznych fundacji Różyczka.

 
Pojemnik został sfinansowany z budżetu miasta, natomiast jego opróżnianiem oraz przekazywaniem nakrętek do punktu skupu zajmą się uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej „Tęcza”. „Obsługa” serca zostanie włączona w działania programów rehabilitacyjnych dwóch pracowni WTZ „Tęcza” – Ogrodnictwa i Ochrony Środowiska oraz Aktywizacji Zawodowej.

Uczestnicy warsztatów będą mogli w praktyce poznać znaczenie selektywnej zbiórki odpadów oraz możliwości powtórnego ich wykorzystania.

Zajęcia związane z „sercem” pomogą w nauce planowania i organizacji pracy oraz terminowego wywiązywania się z konkretnych obowiązków. Dochód ze zbiórki i sprzedaży nakrętek zostanie przekazany na cele statutowe Fundacji. Celem akcji jest pomoc osobom niepełnosprawnym i ich opiekunom.


Zapraszamy i zachęcamy do zbiórki nakrętek, warto! Plastikowe nakrętki przerabiane są w procesie recyklingu na granulat, z którego następnie powstają m. in. wiadra budowlane, doniczki czy łopatki. To cenny surowiec, a dla naszych podopiecznych szansa na sfinansowanie kosztownej rehabilitacji czy specjalistycznego sprzętu – mówi Dorota Soilam, prezes zarządu Fundacji Różyczka.

Fundacja Różyczka od lat współpracuje z miastem, m.in. zapewnia wsparcie i rehabilitację osobom z niepełnosprawnościami prowadząc od 2016 r. Warsztaty Terapii Zajęciowej „Tęcza”.

Fundacja organizuje kiermasze, sprzedaż własnoręcznie przygotowanych przez uczestników WTZ przedmiotów na rzecz potrzebujących osób niepełnosprawnych i uczestniczy w licznych akcjach charytatywnych.

(żms)/UM Gliwice(mf)
fot. 24gliwice.pl/ŻMS

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Dev

tylko po co? pojemnik, transport jego i nakrętek jest droższy niż to warte…
nie rozumiem tego fenomenu i zachwytu nad tymi pojemnikami.
zarabia jedynie firma, która produkuje te serduszka.

Prawda

Takie kosze na nakretki ,powinny byc na kazdym osiedlu.

Piotr

Słyszałem różne wyjaśnienia przyczyn zbierania nakrętek. Na przykład takie, że zaczęło się od akcji promocyjnej jakiegoś napoju – jeśli ktoś udowodnił zakup określonej liczby butelek zakrętkami, to coś tam dostawał. Albo obiecywali zakup wózka inwalidzkiego po zebraniu nakrętek (ale nie byle jakich nakrętek, tylko z tego napoju). Inne – to jest akcja firm sortujących śmieci, żeby pracownicy nie musieli odkręcać tych nakrętek w sortowni. W opłacalność zbierania tych nakrętek nie wierzę – koszt zbierania i wysyłania ich do skupu jest kilkadziesiąt razy wyższy niż uzyskana kwota. Skupy płacą 20 groszy do 1 złotego za kilogram nakrętek, czyli około 500 sztuk.… Czytaj więcej »

SS3

Mam nadzieję, że nie ma logo WTZ na tym pojemniku ;-]

Gliwiczanin

Musi to stać na trawniku?

Czepiasz się

A gdzie ma stać, na chodniku? Tam już stoją hulajnogi.

SS3

Z trawą lepszym pytaniem jest jaka światła idea stała za wygoleniem jej na łyso.