Pijany 24-latek, w przeszłości wielokrotnie karany – więzieniem i dożywotnimi zakazami kierowania – za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu, w sobotę doprowadził do zdarzenia drogowego na autostradzie A1. Poszkodowana została towarzysząca mu kobieta.
Tym razem mieszkaniec Rybnika wracał z imprezy – wsiadł za kierownicę Audi mając prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie. Na autostradzie A1 najechał na przyczepkę sygnalizacyjną zabezpieczającą prowadzone prace drogowe, a następnie uderzył w bariery.
Do zdarzenia doszło w 12 września, około godziny 3.40 na autostradzie A1 w kierunku Gorzyczek. Na miejsce zostali skierowani policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Knurowie
– relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.
Jak ustalili mundurowi, kierujący Audi, wracając ze spotkania towarzyskiego, najechał na przyczepkę sygnalizacyjną znajdującą się na jezdni i zabezpieczającą prowadzone prace drogowe. Przyczepka, ustawiona na skrajnym lewym pasie, sygnalizowała konieczność zmiany pasa ruchu. W wyniku zderzenia została przewrócona, a Audi uderzyło również w bariery.
– Samochodem kierował 24-letni mieszkaniec Rybnika, od którego policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Przybyli na miejsce mundurowi z Komisariatu Policji Autostradowej w Gliwicach poddali mężczyznę badaniu stanu trzeźwości, które wykazało prawie 1,9 promila alkoholu w organizmie. Podczas sprawdzania mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że posiadał on obowiązujące cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym trzy zakazy dożywotnie – dodaje Szwed.
W pojeździe znajdowała się także 29-letnia pasażerka, która w wyniku odniesionych obrażeń została przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Policjanci ustalili również, że pojazd Audi nie posiadał aktualnych badań technicznych. W związku z uszkodzeniami powstałymi podczas zdarzenia zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu.
– 24-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenia pojazdu pomimo obowiązujących zakazów sądowych. Zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa – kontynuuje rzeczniczka.
Mężczyzna dopuścił się tego czynu niespełna dwa miesiące po odbyciu kary roku pozbawienia wolności za przestępstwo związane z kierowaniem pojazdem w stanie nietrzeźwości, popełnione w warunkach recydywy
– informuje oficer prasowa.
Na wniosek prokuratora, wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd.
(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice





