Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez K. Kuczyńską-Budkę

2 czerwca Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez prezydent Katarzynę Kuczyńską-Budkę i urzędników MZUK. Działanie prokuratury dotyczy potencjalnych nieprawidłowości związanych z budową “Okrąglaka” na Placu Grunwaldzkim.

Jak podaje Prokuratura w piśmie ujawnionym przez radnego Marcina Prokopa(PiS), śledztwo dotyczy “braku prawidłowego nadzoru nad realizacją przedmiotowego projektu oraz przyjęcia odbioru inwestycji bez zastrzeżeń, pomimo, że przedmiotowy projekt nie został zrealizowany w sposób prawidłowy oraz istniały zastrzeżenia co do prawidłowości wykonania projektu”.

Prokuratura w piśmie wskazuje imiennie prezydent Katarzynę Kuczyńską-Budkę oraz czwórkę urzędników Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych (w tym dyrektor Justynę Małek). Czyny będące przedmiotem śledztwa widnieją w art. 231 § 1 i art. 271 § 1 Kodeksu Karnego. Kara za ich złamanie może wynosić nawet do 5 lat pozbawienie wolności.

Samo śledztwo nie musi oznaczać jednak, że urzędnicy niedopełnili obowiązków, a jedynie to, że prokuratura znalazła “uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”.

OKRĄGLAK: PASMO NIEPOWODZEŃ

“Okrąglak”, a właściwie budowa “Restauracji Parkowej” to projekt realizowany wstępnie z Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego. Inwestycja szybko jednak została wyłączona spod GBO ze względu na czas realizacji i koszty. Nim jeszcze przystąpiono do jej realizacji, na spotkaniu z prezydent Katarzyną Kuczyńską-Budką część radnych dzielnicy sygnalizowała wątpliwości dotyczące projektu i jego skali, znacząco przewyższającej pierwotne założenia. Pomimo tych głosów, magistrat zdecydował o realizacji inwestycji.

Za budowę obiektu odpowiadała spółka ENERGO-BUD z Gliwic. Po wielu miesiącach oczekiwania, pod koniec 2025 roku wydawało się, że wkrótce mieszkańcy będą mogli wreszcie napić się obiecanej kawy na placu Grunwaldzkim. Magistrat wybrał już nawet przyszłego operatora obiektu.

Tymczasem, w grudniu do Magistratu wpłynęła petycja w sprawie podjęcia interwencji właścicielskiej. W piśmie oraz w trakcie odbioru z udziałem radnych wskazano na szeroki charakter usterek mających wpływać na bezpieczeństwo użytkowania obiektu. Pomimo tego, kilka dni później podpisano bezusterkowy protokół odbioru końcowego, który pozwolił na zamknięcie inwestycji i wypłatę wynagrodzenia wykonawcy (3,5 mln złotych).

Po interwencji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, miasto zostało zmuszone do wykonania ekspertyzy budowlanej. Jej wykonanie zlecono Politechnice Śląskiej. Pomimo nacisków radnych opozycji, wyniki ekspertyzy nie zostały upublicznione.

Smaczku sprawie dodają fakty ujawnione przez opozycję, wskazujące, że prezesem ENERGO-BUD jest Jarosław Mirowski, który w ostatnich wyborach kandydował do knurowskiej Rady Miasta z list Koalicji Obywatelskiej. Ujawniono też jego wspólne fotografie z Katarzyną Kuczyńską-Budką z okresu kampanii wyborczej.

“OKRĄGLAK”, CZYLI JAK PRZEPALIĆ ENERGIĘ SPOŁECZNĄ

“Okrąglak” był u zarania oddolną inicjatywą społeczną, której celem było m.in. ożywienie życia kulturalnego w rejonie placu Grunwaldzkiego i integracja mieszkańców. Pomysł spodobał się mieszkańcom, a w GBO zebrał rekordowe 7919 głosów. Od czasu zakończenia głosowania, projekt wymknął się spod kontroli, a czas jego realizacji wskazuje, że wyzwanie przerosło urzędników. Obecnie niestety inicjatywa stała się jedną z głównych osi walki politycznej w mieście. Arbitrem w tej sprawie będzie prokuratura lub – jeśli zarzuty znajdą uzasadnienie – sąd. Najbardziej jednak szkoda wytracenie energii społecznej. Zamiast pozytywnej sąsiedzkiej inicjatywy, “Okrąglak” stał się symbolem złego zarządzania i spadku zaufania do projektów podejmowanych w ramach budżetu obywatelskiego.
Michał Szewczyk

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie