REKLAMA
REKLAMA

“Przestraszeni ludzie oddają nam skrzynki”. Pełnomocnik inicjatywy referendalnej formułuje mocne zarzuty

Właściciele lokali, którzy zdecydowali się na ustawienie skrzynek referendalnych, mają być zastraszani, a seniorom tłumaczy się, aby nie podawali numeru pesel – pełnomocnik komitetu referendalnego Robert Dopierała w najnowszym nagraniu apeluje do mieszkańców, aby nie bali się uczestniczyć w demokratycznej inicjatywie.

Komitet referendalny poinformował niedawno o zebraniu 6 tysięcy podpisów poparcia dla organizacji referendum w sprawie odwołania prezydent Gliwic Katarzyny Kuczyńskiej-Budki. Potrzebne jest blisko 13 tys., a do zakończenia zbiórki pozostało 30 dni. To, czy referendum faktycznie dojdzie do skutku, jest więc póki co sprawą otwartą. Czas pokaże, czy referendyści zdołają uzyskać wymaganą liczbę głosów.

“Pojawiły się publiczne zapowiedzi donosów”

Aktualnie na stronie referendystów można znaleźć 8 punktów, w których możliwe jest oddanie kart, ale zarówno liczba tych miejsc, jak i ich lokalizacja, w przebiegu zbiórki podpisów poparcia ulegają zmianie. Na liście nie ma już m.in. sklepów Żabka z Bojkowa, które znaleźć tam można było jeszcze jakiś czas temu.

W punktach, w których ustawiliśmy skrzynki referendalne, pojawiają się osoby straszące ich właścicieli konsekwencjami. Pojawiły się publiczne zapowiedzi donosów. Przestraszeni ludzie oddają nam skrzynki, bo się zwyczajnie boją

– mówi na nagraniu Robert Dopierała.

W mediach społecznościowych, w kontekście referendum można się natknąć też na komentarze poddające w wątpliwość cel podawania na kartach referendalnych numeru pesel (jego wpisanie, podobnie jak i innych danych osobowych, jest niezbędne, dla ważności głosu poparcia dla inicjatywy). Pełnomocnik referendystów wskazuje w materiale, że tego rodzaju działanie prowadzone jest na szerszą skalę.

– Dostajemy informacje od osób starszych, które twierdzą, że przedstawiciele obecnej władzy przestrzegają je przed podpisaniem czegokolwiek, bo zostaną oszukane, gdy podadzą swój PESEL. Czy to jest demokracja? Czy to jest Państwo obywatelskie? – pyta retorycznie Dopierała.

Pełnomocnik apeluje do mieszkańców o to, by nie dali się zastraszyć. – To nie jest zamach, to nie jest przewrót. My tylko korzystamy z naszych praw obywatelskich – podkreśla Dopierała. Zbiórka podpisów poparcia dla referendum potrwa do 23 października.

Zobacz też:

Referendyści: “Pieniądze mieszkańców są przepalane”. Przybywa podpisów w sprawie odwołania Kuczyńskiej-Budki

(żms)

4 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie