Śluzy Łabędy i Dzierżno już po modernizacji. Prace nadzorował Wojewódzki Konserwator Zabytków

Remont śluz Łabędy i Dzierżno na Kanale Gliwickim dobiegł końca. Tym samym zakończył się I etap modernizacji Kanału, w ramach którego śluzy odrzańskie w Łabędach, Dzierżnie, Rudzińcu oraz Kłodnicy zostały przystosowane do III klasy drogi wodnej.

Modernizacja kluczowych obiektów na Kanale Gliwickim odbywała się w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w perspektywach finansowych 2007-2013 (pierwsza faza) oraz 2014-2020 (druga faza). Oprócz Łabęd i Dzierżna, prace obejmowały również remont na kolejnych śluzach nadodrzańskich zarządzanych przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach, tj. Rudziniec oraz Kłodnica. Tam wszystkie planowane działania zakończyły się w 2015 roku. Całkowita wartość projektu czterech śluz wyniosła ponad 175 mln zł.

Celem przeprowadzonych prac była poprawa warunków transportu wodnego. Z tego powodu wykonano szereg zadań, których efektem jest m. in. zwiększenie przepustowości śluz, skrócenie czasu śluzowań, zwiększenie bezpieczeństwa ruchu oraz poprawa poziomu niezawodności urządzeń pracujących na śluzach.

Zakres prac na modernizowanych śluzach był do siebie zbliżony. Wyróżnić można m.in. remonty obu komór (ścian stalowych, betonów głów i dna komór, wymianę wrót wraz z napędami). Mając na uwadze konieczność zachowania ciągłości żeglugi, RZGW Gliwice stworzyło harmonogram robót, w którym śluzowania na Kanale Gliwickim mogły odbywać się jedną komorą każdej z remontowanych śluz, bez konieczności zamknięcia drogi wodnej dla ruchu towarowego i rekreacyjnego.


W zakresie prowadzonych prac znalazło się także wzmocnienie gruntu wokół komór, wykonanie remontów ścian awanportów i dalb oraz budowa nowych pomosty, umożliwiających zejście na ląd załóg jednostek towarowych, oczekujących na śluzowanie. Ponadto, uruchomiono urządzenia służące do oszczędnościowego śluzowania, co pozwoliło na zmniejszenie zapotrzebowania na wodę niezbędną do prawidłowego wykorzystywania obiektów.

Jako całkowicie nowe obiekty powstały rurociągi obiegowe, służące do przeprowadzania nadmiaru wód (np. w przypadku wezbrania) z pominięciem komór śluz.

Postawiono także budynki socjalne dla pracowników. Remontowi zostały poddane obiekty, w których znajdują się maszynownie oraz sterownie. Modernizacji uległy też układy sterowania i automatyki. W zakresie prac związanych z elektryką, wymieniono stare oświetlenie śluz na nowoczesne lampy LED oraz sieci elektryczne. Została także uporządkowana gospodarka wodno-ściekowa i otoczenie budynków.

Na uwagę zasługuje fakt, że to pierwsza modernizacja w historii tych obiektów. Od momentu ich powstania w latach trzydziestych dwudziestego wieku prowadzono tu co prawda niezbędne remonty, które miały na celu utrzymanie obiektu w sprawności, jednak na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ograniczano dodatkowo inwestycje na rozwój dróg wodnych. Efektem tych działań była konieczność zamknięcia (ze względu na zły stan techniczny) komory południowej śluzy Łabędy i wyłączenie jej z eksploatacji na niemal 24 lata (od 1994 do 2018 roku) – zaznaczają Wody Polskie.

Realizacja prac odbywała się przy współpracy z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach, przystępując do prac projektowych nad inwestycją polecił służbom konserwatora uzgodnienie zakresu planowanych prac, mimo, że wówczas śluzy Kanału Gliwickiego nie figurowały w rejestrze zabytków. RZGW zdawał sobie sprawę z historycznej wartości obiektów Kanału Gliwickiego i unikatowego w skali kraju charakteru drogi wodnej – podkreśla zarządca wód.

II Faza I etapu projektu pn. „Modernizacja śluz odrzańskich na odcinku będącym w zarządzie RZGW Gliwice – przystosowanie do III klasy drogi wodnej” kosztowała nieco ponad 53 mln 128 tys. zł. Wykonawcą prac było Przedsiębiorstwo Usługowo Produkcyjne POM Sp. z o.o.

Kanał Gliwicki

Kanał Gliwicki wybudowany został w latach 1934 – 1938, w miejsce istniejącego od początku XIX wieku Kanału Kłodnickiego. Jest drogą wodną łączącą rzekę Odrę z Gliwicami w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym. Jego długość to 40,60 km, maksymalna głębokość 3,50 m, a różnica poziomów wody na początku i końcu kanału wynosi 43,60 m.

Początek kanału znajduje się w Kędzierzynie-Koźlu na 98. kilometrze rzeki Odry, natomiast koniec w basenie portowym Portu Gliwice. Kanał przebiega przez województwa opolskie i śląskie. Kanał został podzielony stanowiskami śluzowymi na 6 odcinków: Kłodnica, Nowa Wieś, Sławięcice, Rudziniec, Dzierżno i Łabędy.

(oprac. żms)/PGW WP RZGW Gliwice
fot. PGW WP RZGW Gliwice

 

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Pandemia to ściema

Budowa całego Kanału Gliwickiego trwała 4 lata (1934 – 1938), a remont kilku śluz 13 lat. (2007-2020).
Ale dali radę.

Imiu

Ważne że za naszego żywota zdążyli XD

Autochton

Bo wtedy budował nasz Adi ;-)

Ostatni Sprawiedliwy

@Autochton. Tyle lat po wojnie i widać kto jest dumny z mordercy 6 milionów Polaków. Tak, Wasz Adi.

Obserwujący

Co się dziwisz.Niemcy są zorganizowani i zdyscyplinowani.Polscy włodarze tych ziem…są leniwi i nie umieją się pozbierać,poza tym za nim pokonali owo słynne glajwickie “nie da się”, przyszły pisiory i pokazały,że się da.

obserwator

Chciałeś powiedzieć że Niemcy byli zdyscyplinowani , puki nie zaczeli tam rządzić lewacy, dżuma 21wieku

Cliper

Gigantyczne pieniądze wydane po to by ratować zabytkowe śluzy..i słusznie ale stworzono go po to by zarabiał.w szweckim Trollhattan na wplynięcie w śluzy, ogromne statki czekają w kolejce-taki tam ruch!

Urko

A ja myślałem, że w jakimś dóńskim porcie …

Cliper

Dodam jeszcze ze śluzy są ogólno dostępne i stanowią ogromną atrakcję turystyczną a wzdłuż i wszerz biegną ścieżki rowerowe-my się takich cudów w życiu nie doczekamy

Ciekawe

Ciekawe, że na Renie ruch statków jak na autostradzie, a ponoć z portu w Gliwicach przez ostatnie półtora roku nie wypłynęła ani jedna barka… Tam się da, a unas jak zwykle.
Dworzec portowy odbudowany za setki milionów, śluzy gotowe za kolejne setki, a zarządzające portem ŚCL odwraca się od wody i nie ma żadnego parcia na wykorzystanie kanału… A oże chodziło o to, żeby gonić króliczka (wydać kasę), a nie złapać go?
Dobrze, że choć stateczki spacerowe jeszcze pływają, bo inaczej praca na śluzie byłaby najbardziej pożądaną: śluzowy se śpi, a pensja leci (jak temu rolnikowi, co se śpi, a mu rośnie).

tom

Plynąłem w sobotę 12.09.2020 i widziałem 2 barki płynęły , kilkanaście motorówek, kilka kajaków, 1 statek
A zamiast tak biadolić i narzekać na wszystko zafundujcie sobie wszyscy wycieczkę statkiem, motorówka lub kajakiem z MARINa Gliwice. Polecam. Byłem z córką cały dzień. Super zabawa.

Urko

No i gdyby nie wraża germańska okupacja rdzennie piastowskich i prasłowiańskich ziem , to co byście teraz odnawiali ? :-)

Pandemia to ściema

Np Kanał Augustowski.
Chociaż jego nie trzeba odnawiać – był na bieżąco konserwowany i dobrze się trzyma.

Urko

Ten zbudowany na rozkaz cara Aleksandra I i pod osobistym nadzorem Wielkiego Księcia Konstantego ?
LOL