Pijany kierowca rozbijał się samochodem na parkingu, uszkadzając łącznie 10 pojazdów, rozjechał też rozłożony nieopodal namiot. Świadkowie sytuacji próbowali go zatrzymać, jednak musieli uciekać przed jadącym na nich autem. Ostatecznie Volvo 30-latka utknęło, a wtedy udało się odebrać mu kluczyki. Okazało się, że obowiązywał go zakaz kierowania.
Zapewne nie w taki sposób czas nad wodą planowali spędzić mieszkańcy kilku (nie tylko śląskich) miast, którzy przyjechali na plażę w Rzeczycach nad jeziorem Dzierżno Duże. W sobotnie popołudnie stali się uczestnikami niebezpiecznego zdarzenia z udziałem nietrzeźwego obywatela Ukrainy.

Po godzinie 15:50 policję powiadomiono o kierującym, który uszkadzał zaparkowane w rejonie ulicy Piaskowej auta.

– Jak ustalili funkcjonariusze, 30-letni obywatel Ukrainy, mieszkający w Żorach, doprowadził do kolizji, w wyniku której uszkodzonych zostało 10 pojazdów zaparkowanych w rejonie plaży – dwa kampery oraz osiem samochodów osobowych. Uszkodzone zostały między innymi pojazdy marek Opel, Ford, Citroën, Seat, Range Rover, Mercedes i Audi. Ich właściciele przyjechali nad jezioro Dzierżno Duże z różnych miejscowości, między innymi z Rybnika, Gliwic, Chorzowa, Wodzisławia Śląskiego, powiatu gliwickiego oraz województw łódzkiego i opolskiego. Volvo nietrzeźwego kierowcy również zostało poważnie uszkodzone. Kierujący przy próbie ucieczki najechał również na rozłożony namiot – relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.
W trakcie zdarzenia świadkowie próbowali zatrzymać kierującego, który poruszał się pomiędzy zaparkowanymi samochodami i uszkadzał kolejne pojazdy. Podejmując próbę zatrzymania mężczyzny, musieli jednak uciekać przed jadącym w ich kierunku samochodem, aby uniknąć potrącenia
– dodaje
Ostatecznie kierujący wjechał pomiędzy zaparkowane pojazdy i zaklinował się. Wtedy świadkowie zdołali zabrać mu kluczyki i dokonali obywatelskiego zatrzymania, pilnując mężczyzny do czasu przyjazdu policjantów. Funkcjonariusze przejęli zatrzymanego i wykonali z nim dalsze czynności.

– Na miejscu pracowali policjanci, w tym funkcjonariusze ruchu drogowego oraz technik kryminalistyki. Mężczyzna zachowywał się agresywnie. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń i nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej – kontynuuje rzeczniczka.
Badanie stanu trzeźwości wykazało u mężczyzny ponad 1.8 promila w organizmie. Kierujący został zatrzymany i przewieziony do Komisariatu Policji w Pyskowicach, gdzie wykonano z nim dalsze czynności. Następnie trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach
– mówi Szwed.
Okazało się, że 30-latek posiadał aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna został doprowadzony do sądu, wobec którego zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Z uwagi na miejsce zamieszkania podejrzanego obowiązek stawiennictwa został ustalony w jednostce Policji w Żorach – mężczyzna ma stawiać się tam pięć razy w tygodniu.

Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów oraz spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi kara od 8 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność karna grozi również za niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów.

Postępowanie w sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Pyskowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Zachód w Gliwicach.
(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice






