Wygasa szum medialny związany z powrotem komunikacji tramwajowej w Gliwicach. Magistrat nie zamierza forsować tematu, a spółka Tramwaje Śląskie S.A. wstrzymała prace nad tym pomysłem.
Dyskusja na temat powrotu komunikacji tramwajowej w Gliwicach dość niespodziewanie rozgorzała zimą tego roku. Podczas spotkania online z mieszkańcami, prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka poinformowała o przeprowadzeniu rozmów ze spółką Tramwaje Śląskie S.A. celem powrotu tej formy komunikacji publicznej do Gliwic.
Rzecznik prezydent tonował jednak tę wypowiedź, wskazując, że rozmowy miały charakter “wstępny i niezobowiązujący” (przeczytaj –> Rozmowy miasta z Tramwajami Śląskami na temat przywrócenia tramwaju w Gliwicach. Trwają analizy). Temat trafił jednak na podatny grunt, w Gliwicach ponownie rozgorzała dyskusja o sensie wprowadzenia tej formy komunikacji.
Również na niwie samorządowej “powrót tramwaju” spotkał się z poparciem niektórych lokalnych polityków m.in. wiceprzewodniczącego Rady Miasta Kajetana Gorniga (NR) (oberzyj program –> Tramwaj w Gliwicach? Kajetan Gornig: “Powstał pomysł, żeby powrócić do tematu” (TV)).
Powrót tramwaju? Prace nad koncepcją wstrzymane
Po pół roku od tamtych wypowiedzi wiemy, że w pomyśle więcej było z mrzonki niż z realnej szansy na przywrócenie sieci tramwajowej w mieście.
– Na ten moment prace koncepcyjne w temacie powrotu tramwaju do Gliwic musiały zostać wstrzymane
– informował nas w lipcu Marcin Michalik, Dyrektor Infrastruktury i Rozwoju Spółki Tramwaje Śląskie S.A. – Aktualnie Spółka koncentruje się na rozwiązaniu problemów związanych z wyłączeniem z użytkowania chorzowskiej estakady – dodaje.
W podobnym duchu wypowiadają się także przedstawiciele magistratu, którzy wolą w tym kontekście wskazywać na modernizację ul. Chorzowskiej. To kluczowa inwestycja bo przedsięwzięcie zakłada rozbiórkę torowiska prowadzącego do zajezdni, a więc zamyka drogę do poprowadzenia komunikacji tramwajowej w jej dawnym śladzie.
– Do tej pory Tramwaje Śląskie nie przedstawiły żadnej koncepcji wdrożeniowej
– potwierdza Mariusz Kopeć, rzecznik prasowy prezydent Gliwic. – Jeśli chodzi o przebudowę ulicy Chorzowskiej, projekt realizowany jest zgodnie z przyjętymi założeniami. Dokumentacja techniczna uzyskała już decyzję ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej), co umożliwia przeprowadzenie inwestycji. Obecnie trwają przygotowania dokumentacji niezbędnej do ogłoszenia postępowania przetargowego – dodaje.
Kwestią otwartą pozostaje wyznaczenie innej trasy niż ta, którą poruszały się linie 1 i 4. Na taką konieczność wskazywali także eksperci przygotowujący opracowania dla Politechniki Śląskiej w 2009 roku. Jednak poza nową siatką połączeń osobnym problemem pozostaje finansowanie takiej inwestycji. Koszt budowy 1 kilometra linii tramwajowej szacuje się nawet na 25 milionów złotych. Jeden tramwaj to około 10 milionów. Przestrogą mogą być też Katowice, gdzie projektowanie linii na południe miasta trwa już od blisko dekady.
Dlatego wiele wskazuje, że dyskusja o powrocie komunikacji tramwajowej była tylko powyborczym sondowaniem tematu przez nowe władze miasta, a zwolennicy tego rozwiązania muszą zaakceptować fakt, że to bardzo odległa perspektywa.
(msz)