Na działce obok kościoła, remizy i cmentarza w Brzezince miał powstać skwer rekreacyjny z boiskiem, miejscem pod scenę, pumptrackiem i elementami małej architektury. Na razie nie powstanie. Rolnik, który dzierżawił pole od miasta, mimo wygaśnięcia umowy, nadal prowadzi tam działalność.
Przypomnijmy – chodzi o zadanie (nr 269) z Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego 2025, które miało (i nadal ma) być realizowane na działce nr 131/2 obr. Brzezinka, między ulicami Kozielską, Wałbrzyską i Zamojską. Projekt poparło ponad 300 osób.
Całość inwestycji obejmowała utworzenie strefy boiska trawiastego do gry w piłkę nożną – otwartej przestrzeni sportowej dla gier zespołowych, strefy pumptrack rowerowego – toru sportowo-rekreacyjnego o zróżnicowanej geometrii, strefy wydarzeń plenerowych – placu festynowego z miejscem na scenę i przyłączami technicznymi, strefy rekreacyjno-wypoczynkowej – alejek spacerowych, zieleni urządzonej oraz elementów małej architektury. Zakładano jednak, że docelowe zagospodarowanie powstanie w kilku etapach – w pierwszym przewidziano wykonanie alei chodnikowej, ustawienie/montaż ławek, koszy na odpady oraz leżaków drewnianych, a także wykonanie nasadzeń zieleni wysokiej i niskiej.

Przeciwko inwestycji protestowała grupa mieszkańców
W styczniu 2025 r. do Prezydent Miasta, a także do Rady Miasta złożono petycję, pod którą – według nieoficjalnych doniesień – podpisanych miało być kilkadziesiąt osób sprzeciwiających się planom zabudowy działki 131/2 obręb Brzezinka. Wnioskujący obawiali się m.in. zalewania sąsiednich terenów, zakłócania kultu religijnego i spokoju mieszkańców podczas odbywających się tam imprez oraz przez osoby korzystające z nowego zagospodarowania, a także niszczenia przyrody. Wskazywali też na niezgodność planowanej inwestycji z planem miejscowym.
Urzędnicy nie podzielili tych obaw, zatem petycja nie została uwzględniona. We wrześniu tego samego roku MZUK ogłosił przetarg na realizację zadania z GBO. Ostatecznie zostało ono unieważnione (jedyna złożona oferta opiewała na kwotę 307,5 tys. zł brutto, podczas gdy szacunkowa wartość zamówienia wynosiła 200 tys. zł brutto).
Pole “zaorane”, sprawa znajdzie finał w sądzie – realizacja zadania odsuwa się w czasie
Niedawno do naszej redakcji dotarły informacje, że inwestycja na razie nie może zostać wykonana, bo pole, gdzie miał powstać skwer, zostało zagospodarowane przez dotychczas dzierżawiącego je rolnika. Znalazło to potwierdzenie w gliwickim magistracie.
– Zadanie nie zostanie zrealizowane w 2026 roku. Przyczyną jest brak możliwości dysponowania nieruchomością z przyczyn formalnoprawnych. Choć działka nr 131/2 w Brzezince stanowi własność miasta Gliwice, była ona dzierżawiona na cele rolnicze. Po wypowiedzeniu umowy dzierżawy oraz podjęciu działań zmierzających do przejęcia terenu dotychczasowy użytkownik zakwestionował czynności miasta, co skutkowało skierowaniem sprawy na drogę sądową. Na podstawie dostępnych informacji należy założyć, że postępowanie może potrwać nawet do dwóch lat – informuje rzecznik Urzędu Miejskiego Mariusz Kopeć.
W związku z tą sytuacją miasto rozważało zmianę lokalizacji planowanej inwestycji na terenie dzielnicy Brzezinka. Problem w tym, że podobnie dostępnego i zapewniającego bezpieczeństwo terenu właściwie w tej dzielnicy nie ma.
Rolnik, z którym udało nam się skontaktować telefonicznie, nie chciał komentować sprawy: “Decyzja już zapadła”.
Wbrew interesowi społecznemu
Brak możliwości utworzenia tego skweru porusza jednak sporą grupę mieszkańców Brzezinki – jak słyszymy, w tej części dzielnicy brakuje miejsca do spędzania czasu i integracji. Docelowo na nowy zieleniec miały zostać przeniesione imprezy, które odbywają się w tej części Gliwic.
Jest to działanie kontra interesowi społecznemu, dlatego, że za tym projektem opowiedziało się ponad 350 osób w głosowaniu. Jest ogólne przyzwolenie na to, jest zainteresowanie żeby w tej części dzielnicy coś takiego powstało przy kościele, jako miejsce integracji i relaksu, odpoczynku dla mieszkańców, bo ta część dzielnicy nie ma takiego terenu
– mówi nam osoba zbliżona do sprawy.
– Jest to jedyny taki teren miejski do zagospodarowania w tej części dzielnicy, więc argument rolnika, że gdzieś to indziej można zrobić – nie można, bo dla tej skali (trzy zadania – miejsce spotkań, pumptrack i małe boisko wielofunkcyjne) nie ma takiego terenu w tej części Brzezinki. To działanie na zasadzie “Nie bo nie” – dodaje.
– Są jakieś tereny miejskie, ale nie mają takiego obszaru, który nadawałby się na te trzy cele, które chcemy zrealizować w perspektywie kilku lat, położone tak blisko, a jednocześnie terenu bezpiecznego – bo zrobienie tam miejsca spotkań, gdzie jest obok parking, bezpiecznego dla dzieci, bo nie leży bezpośrednio przy drodze – nie ma takiego terenu, który spełnia te warunki – podsumowuje nasz rozmówca.
(żms)





