Na DTŚ, w miejscu, gdzie ograniczenie prędkości pozwala na jazdę maksymalnie 100 km/h, młody kierowca Skody rozwinął aż 166 km/h. W efekcie dodania do tego kilku innych wykroczeń, na jego konto trafiło aż 31 punktów karnych.
23-latek został zatrzymany do kontroli przez policjantów z drogówki w sobotę, 27 czerwca.
– Mundurowi ujawnili, że kierujący nie stosował się do obowiązku ruchu prawostronnego, nie korzystał z pasów bezpieczeństwa, poruszał się bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu, niewłaściwie sygnalizował zmianę pasa ruchu oraz kierował pojazdem niesprawnym technicznie – relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.
Za wszystkie popełnione wykroczenia 23-latek został ukarany mandatami karnymi na łączną kwotę 2600 złotych oraz otrzymał 31 punktów karnych. Mężczyzna miał prawo jazdy od dwóch lat. Przekroczenie dopuszczalnego limitu punktów karnych skutkowało zatrzymaniem jego prawa jazdy
– dodaje rzeczniczka.
Młody człowiek wyjaśniał policjantom, że spieszył się do swojej dziewczyny. Zamiast jednak szybko dotrzeć do celu, kierowca stracił uprawnienia do kierowania pojazdami i przez najbliższy czas będzie musiał korzystać z innych środków transportu. – Będzie to również okazja, aby przypomnieć sobie przepisy ruchu drogowego i przekonać się, że bezpieczna jazda zawsze powinna być ważniejsza od pośpiechu – podsumowuje Szwed.
(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice




