Cyrk z pomnikiem. Inicjatorzy nie zgadzają się na zmianę lokalizacji. “Nie ma pola do dyskusji”

Wygląda na to, że pomnik Powstań Polskich pozostanie na Placu Krakowskim. Obiekt stoi tam bezumownie, jednak inicjatorzy jego postawienia nie chcą zgodzić się na przeniesienie. Miasto nie zamierza kruszyć kopii o tę sprawę.

Ponad rok temu wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. W styczniu 2025 radnym Rady Miasta miała zostać przedstawiona do akceptacji lista miejsc, gdzie pomnik można by było przenieść. Wśród rozważanych alternatyw znalazło się m.in. podwyższenie na Placu Piłsudskiego – ta lokalizacja wydawała się najbardziej odpowiednia – co roku przecież odbywają się tam miejskie i wojskowe uroczystości 11 listopada i 15 sierpnia.

W międzyczasie pomnik ukończono (montując na szczycie zwieńczenie), wykonano też wygrodzenie. Obiekt w dalszym ciągu stoi na Placu Krakowskim – ten zaś nie ma obecnie jednoznacznego przeznaczenia. Część terenu zajmuje skatepark, zaś pozostała stanowi miejsce spontanicznych plenerowych spotkań, regularnie odbywa się tam wyprzedaż garażowa, niekiedy przysięga wojskowa, a czasem rozkłada się tam lunapark albo cyrk, które z przesłaniem pomnika nie współgrają.

Dla starszych kontrowersyjny, młodszym nie przeszkadza

W 2025 roku rozpoczęto prace nad przygotowaniem propozycji przyszłego zagospodarowania Placu Krakowskiego, które prowadzi Urban LAB wraz z Politechniką Śląską. Odbywały się rozmowy z mieszkańcami, spacery, wywiady, warsztaty, ankiety. W rezultacie tych badań sformułowano wnioski, które stały się podstawą do opracowania zestawów rozwiązań dla nowego urządzenia tego miejsca – ostatecznie pomnik znalazł się w 4 z 5 wariantów, które poddano pod ocenę mieszkańców. Różne było tylko jego otoczenie czy też towarzysząca mu kompozycja.

W konfiguracji pierwszej miałaby to być Aleja Pamięci równoległa do budynku Wydziału Górniczego, czyli wyodrębniona z placu przestrzeń dla Pomnika Powstań Polskich, oddzielona drzewami. W konfiguracji drugiej obiekt miałby stać się częścią miejskiego lapidarium, miejsca poświęconego historii miasta i uczelni, w opcji trzeciej miałaby znaleźć się tam “strefa historii i pamięci” ukształtowana przez dodanie elementów rzeźbiarskich w otoczeniu pomnika, zaś w piątej Strefa Pamięci i Wyciszenia, w której zieleniec otaczający pomnik stanowiłby wyraźnie wydzieloną, ale dostępną zieloną strefę wyciszenia. Tylko czwarta konfiguracja zakładała jego przeniesienie. Ostatecznie największym zainteresowaniem cieszyły się warianty 1. oraz 5.

Z badań i z rozmów wyszło, że jest to rzeczywiście kontrowersyjny temat. Natomiast najbardziej kontrowersyjny jest wśród średniego i starszego pokolenia. Dla młodzieży jest to jakiś element trochę neutralny

– przekazała miejska urbanistka, prof. Agata Twardoch podczas zorganizowanego w styczniu spotkania prasowego.

Rekomendacje Politechniki czy też Urban Labu są takie, żeby wzmacniać czy ubogacać narrację tożsamościową też o inne wątki, ale pozostawić pomnik w tym miejscu, w którym on jest. Dodać mu po prostu też inne elementy opowieści o tej skomplikowanej i trudnej historii miasta, żeby w tym miejscu reprezentowane były wszystkie grupy mieszkańców – dodała.

Prezydent Gliwic “W ogóle nie ma pola do dyskusji”

Jak podkreśla prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka, starania o zmianę lokalizacji obiektu prowadzi od początku swojej kadencji.

– Najlepszym rozwiązaniem, moim zdaniem, byłoby przeniesienie tego pomnika i od tego w ogóle zaczęliśmy. Wielokrotnie, wiele osób, mających umiejętności dialogowe negocjowało z tymi, którzy pomnik postawili, mimo, że prawnie ten pomnik stoi tam bez stosownej umowy, to ci, którzy go zbudowali (tak trochę chałupniczą metodą) nie zgadzają się na żadną inną lokalizację.
Proponowaliśmy naprawdę bardzo dobre lokalizacje – takie chociażby jak za pomnikiem marszałka Piłsudskiego, na Placu Piłsudskiego – tam jest podest na ten pomnik, tam ten pomnik miałby na prawdę godne miejsce. Oni po prostu nie chcą: NIE, BO NIE – mówiła prezydent na spotkaniu z dziennikarzami.

Po to zrobiliśmy takie profesjonalne badania, żeby zobaczyć, jak też inni odnoszą się do tego, no i jest tak pół na pół, z lekką przewagą na rzecz tego, żeby ten pomnik został. Wydaje mi się, że nie ma co w mieście kruszyć kopii o takie rzeczy, bo mamy wiele innych, ważniejszych rzeczy do zrobienia

– kontynuowała.

– Zagospodarujemy to tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. I to jest trochę tak, jak w konsultacjach czy w negocjacjach – pewnie żadna strona nie będzie w pełni zadowolona, bo każdy cofnie się krok w tył, ale może to nie będzie wzbudzało niepotrzebnego zainteresowania tam, gdzie nie ma to dla rozwoju naszego miasta jakiegoś większego znaczenia – mówiła Kuczyńska-Budka.

Pomnik Powstań Polskich w nowym miejscu? Oto dwie propozycje, każda lepsza od placu Krakowskiego

Prezydent Gliwic zaznaczała, że kilkukrotnie podejmowała próby rozmów z fundatorami pomnika. – W ogóle nie ma pola do dyskusji – podkreślała prezydent.

Warto przypomnieć, że Pomnik Powstań Polskich na Placu Krakowskim wybudowano z inicjatywy Stowarzyszenia Pamięci Armii Krajowej, a sfinansowany został ze środków od darczyńców.

Pomnik Powstań Polskich na placu Krakowskim ma już fundamenty. Wśród sponsorów prezydent Gliwic

Gdy głosowano nad budową pomnika podczas sesji Rady Miasta pod koniec 2017 roku, miał on znajdować się bliżej ulicy Wrocławskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie środkowego wejścia na plac Krakowski, jednak rok później pod obrady wniesiono propozycję postawienia go w miejscu rozebranej sceny. Tam też stoi i wygląda na to, że tak już pozostanie, a przynajmniej do czasu planowanej przebudowy będzie musiał współistnieć… np. z cyrkiem.

Zgadzam się, że postawienie tam jakiegoś placu rozrywki obok tego pomnika jest jakimś zaburzeniem wzajemnych relacji jednego i drugiego, ale zrobimy tak, żeby to był taki fragment, który będzie przypominał nie tylko o wybiórczych elementach prezentowanych na pomniku

– mówiła Kuczyńska-Budka. – Zrobimy tam takie miejsce, które będzie przypominało też o ważnych momentach historii naszego miasta, więc trochę wyjdziemy z tego, ale nikt nie będzie się czuł urażony – podsumowała Prezydent Miasta.

(żms)

1 Komentarz
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Rozwiń wszystkie komentarze