Gliwicykl czyli popołudnie na rowerze. Uczestnicy pojadą po bardziej wymagających trasach

fot. Gliwicka Rada Rowerowa

Gliwicka Rada Rowerowa zaprasza na drugie w tym roku spotkanie miłośników aktywnego spędzania czasu – “Gliwicykl czyli popołudnie na rowerze” zaplanowano w sobotę, 22 lutego, o 12:00. Start grupy użytkowników jednośladu tradycyjnie z placu Krakowskiego.

Rowerzyści, którzy zjawią się w południe na placu Krakowskim do pokonania będą mieli trasę o długości około 26 kilometrów. Tym razem udadzą się śladami kolejki wąskotorowej. Można ich będzie spotkać w Gliwicach i w Knurowie.

Wyprawa potrwa ponad 2,5 godziny – zakończenie wydarzenia przewidywane jest na 14:45.

Rower to całoroczny środek transportu, dlatego zapraszamy na drugi w tym roku i drugi tej zimy Gliwicykl. Podczas zaplanowanej na przyszły weekend wycieczki przejedziemy się szlakiem pozostałości po gliwickiej wąskotorówce oraz zobaczymy jedną z nowych knurowskich dróg dla rowerów. Tym razem przejedziemy również po bardziej wymagających odcinkach szutrowych i błotnistych, dlatego nie zabierajcie ze sobą szosówek ani najlepszych wyjściowych ubrań. Ze względu na pojawiające się tam szkło zabierzcie również zapasową dętkę. Wycieczka będzie liczyć około 26 km, zaplanowano jedną gastroprzerwę, a prowadzącymi będą Jacek i Tomek – przekazują organizatorzy w wydarzeniu w serwisie facebook.com.

REKLAMA

Regulamin Gliwicyklu można znaleźć tutaj. Trasa, jaką poruszać się będą rowerzyści przedstawiona została na mapie poniżej.

(żms)
fot. GRR

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Jest Faja

“Rower to całoroczny środek transportu” – całoroczny??? Mocny towar ktoś bierze, w dodatku chyba w za dużych dawkach.

Ampuła

Normalny rowerzysta unika jazdy po tłuczonym szkle. Podobnie ludzki mors nie hartuje sadła w szambie, a rekonstruktorzy wyklęci nie rekwirują świniaków po chlewniach giełdowych koncernów mięsnych.
Rowerzysta mentalnie zniewolony przez terrowerystów radzieckich kupi zapasowe dętki, żeby na zew aktywu świadomie przejechać się rowerem po szklanej tłuczce.
Głupota jest całoroczna, więc jesienią wezwą opętanych nieszczęśników do przejazdu rowerem “śladem czynnego torowiska między stacjami kolejowymi Gliwice i Zabrze”. I obowiązkowo zabrać worek na własne zwłoki.

Urko

“…zaplanowano jedną gastroprzerwę…” Ponowię pytanie z usuniętego ( chyba?) wpisu . Mikcjoprzerwy też są zaplanowane ?

SS3

Tak samo jak są niedzielni kierowcy są i wakacyjni rowerzyści.
Ale i tak we wszystkim najlepsi z najlepszych są piwniczniaki, nie ma tematu by nie wiedzieli lepiej.

Obserwujący

Fajne.Trzeba pokazać auteczkowcom alternatywę dla ich kochanego,smrodzącego,trującego, zatruwającego środowisko auteczka.