Kierująca karetką pogotowia winna spowodowania piątkowej kolizji. Policja ukarała ją… pouczeniem

W piątek doszło do kolizji karetki i samochodu dostawczego, w wyniku którego pierwszy z pojazdów przewrócił się na stojącą na skrzyżowaniu osobówkę. Wiadomo już, że to kierowca służb ratunkowych odpowiada za spowodowanie tego zdarzenia.

Do kolizji pojazdów doszło 19 lipca około godziny 14:00 na skrzyżowaniu ulic Kujawskiej i Panewnickiej. Jak dowiadujemy się ze strony internetowej straży miejskiej, karetka jechała do poszkodowanego mężczyzny, który przewrócił się jadąc skuterem.

REKLAMA

“W miniony piątek przed godziną 14:00 na skrzyżowaniu ulic Skłodowskiej z Kujawską zauważyliśmy osobę jadącą na motorowerze. Osoba ta na naszych oczach straciła równowagę i po chwili przewróciła się. Poszkodowany skarżył się na bardzo silny ból prawego biodra. Mężczyźnie bezzwłocznie udzieliliśmy pierwszej pomocy przedmedycznej oraz wezwaliśmy na miejsce odpowiednie służby. Oczekując na przyjazd Pogotowia Ratunkowego przejeżdżający obok zdarzenia kierowcy poinformowali nas, że na skrzyżowaniu ulicy Kujawskiej z Panewnicką doszło do zdarzenia, w którym jak się później okazało brała udział karetka, która jechała do naszego poszkodowanego” – czytamy w komunikacie straży miejskiej. Do mężczyzny wezwano inny zespół ratowniczy.

Mimo, że skutki kolizji wyglądały poważnie, żaden z uczestników nie odniósł istotnych obrażeń. Policja ustaliła już winnego spowodowania tego zdarzenia.

– Przyczyną było niezachowanie ostrożności podczas przejazdu przez skrzyżowanie kierującej karetką pogotowia, która przemieszczała się pojazdem uprzywilejowanym mając włączone sygnały dźwiękowe oraz świetlne – informuje sierż. szt. Krzysztof Pochwatka zastępujący oficera prasowego KMP Gliwice.

– Pojazd pogotowia poruszał się ulica Kujawską w kierunku centrum, pojazd dostawczy przejechał w cyklu zielonego światła ulicą Panewnicką w kierunku ulicy Robotniczej, natomiast samochód osobowy oczekiwał na ulicy Panewnickiej, widząc przemieszczający się pojazd uprzywilejowany. W wyniku przejechania przez skrzyżowanie karetką pogotowia w cyklu światła czerwonego, została ona uderzona w bok przez pojazd dostawczy, a następnie odrzucona na stojący samochód osobowy – wyjaśnia Pochwatka.

Kierująca karetką pogotowia ratunkowego za to wykroczenie została pouczona.

– Fakt zastosowania pouczenia, jest jednym z dopuszczonych przez katalog środkiem oddziaływania wobec sprawców wykroczeń. Policjant wykonujący czynności na miejscu zdarzenia po wystąpieniu przesłanek dodatnich do zastosowania pouczenia, ma możliwość zastosowania właśnie takiego środka represji – tłumaczy sierż. szt. Pochwatka p.o. oficera prasowego.

(żms)/SM Gliwice
fot. p. Paweł

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Ted

Jedzie samochód na niebieskich sygnałach świetlnych i sygnałach dźwiękowych to się stoi i czeka aż przejedzie niezależnie od koloru świateł na skrzyżowaniu. Uczą tego na każdym kursie prawa jazdy.

Nie do końca

Pod warunkiem, że się go słyszy i widzi. W mieście nie zawsze to działa.

100/h

Kujawska / Panewnicka – ciasno zabudowane centrum miasta, hałas jak na lotniczym pasie startowym, więc kierowca dostawczaka nie widział i słyszał sygnałów i bożego świata… Taaa…

a tak

W kabinie dostawczaków nie jest tak cicho jak w osobówce + radio

100/h

Za hałas z radia można oberwać mandat, a poziomem hałasu silnika nawet mnie nie rozśmieszaj. Gdyby pani kierowca karetki się odwołała, może się okazać, że pouczenie jej było niezasadne. Warszawska policja wlepiła mandat pieszej potrąconej na chodniku przez hulajnogowicza. Po interwencji biegłego z zakresu ruchu drogowego wycofała mandat, ale głupka z hulajnogą już nie ukarała.

(_x_)

Najsztub został uniewinniony przez Sąd, jak na pasach potrącił staruszkę. Nie posiadał prawa jazdy, samochód był bez ważnych badań technicznych i bez OC.

Dziadek Rainhold

No i …. Jaki to mo związek?

(_x_)

Dziadek Rainhold. Z poprzedzającą wypowiedzią ma związek.

:)

Dziennikarz był oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku poprzez niedostosowanie prędkości do warunków jazdy. A teraz najlepsze: Biegli powołani przez prokuraturę ustalili, że Najsztub zachował odpowiednią ostrożność i jechał z prędkością ok. 20 km na godz., czyli wystarczająco wolno. W związku z tym sąd uniewinnił dziennikarza.

(_x_)

:). Oczywiście sąd nie wziął pod uwagę, że wsiadając do nieprzebadanego samochodu bez odpowiednich uprawnień jest działaniem z premedytacją.

:)

Panie mózgowcu, sąd orzeka w oparciu o oskarżenie. Najsztub Nie utracił uprawnień do kierowania pojazdami, więc co najwyżej mógł otrzymać mandat 50 zł. za brak dokumentu. Zostań sędzią, byle nie ostatnim.

(_x_)

:). Najsztub stracił prawo jazdy na wniosek policji (osiem lat wcześniej). Starostwo nie dopełniło swoich obowiązków, nie odbierając mu uprawnień. Rozumiem, że to jest standardowa procedura.

jest impreza

Panie proboszcz, Najsztub stracił dokument, a nie uprawnienia. Nie rozumiesz różnicy, to wróć do świeckiej podstawówki, są szanse, że tam jeszcze uczą. Kwestionujesz wyrok sądu, a nawet ustalenia biegłych powołanych przez skarżącą prokuraturę, to idź z tym do SN albo do Strasburga i wygraj. Wróć z tarczą a powitają cię tysiące ostatnich sprawiedliwych, którzy mają czyste sumienia od poczęcia. Prokuratura się ośmieszyła i dała sobie siana. Ty nie i młócisz cepem umysłowym suchą ziemię. Nie rób z siebie większego idioty niż na to wskazują twoje komentarze. Masz psychiczny problem, to go lecz u lekarza, a nie na forum.

(_x_)

@jest impreza. Powiadasz, że jak stracisz prawo jazdy to można jeździć samochodem. Bardzo ciekawe.

Elektryk

Nie raz zgubiłem prawo jazdy i dokumenty, zanim wyrobiłem jeździłem trochę. Czasem miesiąc, czasem dwa, bo nie było czasu podejść do urzędu. Brak prawka, to nie to samo co cofnięcie uprawnień. Ale widać, Ty tego nie rozumiesz.

(_x_)

@Elektryk. Zabranie prawa jazdy przez Policję i wystąpienie (zgodnie z procedurą) do organu który odbiera uprawnienia (w tym przypadku Starostwo) nie jest tożsame ze zgubieniem dokumentu. W Starostwie nie dopełniono procedury i nie cofnięto uprawnień. Przez osiem lat. Skutek tego jest jaki jest.

gość

to nie wiecie, że żymianie mają inny status prawny od reszty świata

Dobrze radzę .

Pewnie, za wyjątkiem karetki , w pozostałych autach muzyka umcia , umcia na ful , szyby szczelnie domknięte bo klimatyzacja włączona , no to jak ma się słyszeć syrenę karetki . Jeżdżąc w terenie zabudowanym zawsze mam minimalnie uchyloną szybę / o ile deszcz nie pada / , w radiu czasami gra ,, lekka ” muzyka i wtedy nie ma takiej opcji żeby nawet z daleka nie usłyszeć syreny pojazdu uprzywilejowanego .

- - - -

Dobrze, że nie radzisz jeszcze jakiej muzyki należy słuchać jadąc samochodem

treya50

No właśnie ! Nie rozumiem dlaczego pouczono kierowczynię karetki, gdy ewidentnie był winny kierowca dostawczaka. Nie widział, nie słyszał ? to tym bardziej mandat !!!

(_x_)

@treya50. Jak nie rozumiesz, to lepiej nie wsiadaj za kółko. Tej rady zapewne też nie zrozumiesz, tak jak nie zrozumiałaś tekstu artykułu.

Dzielenie włosa na czworo

@ nie do końca, masz 1000000% racji. Ślepy i głuchy kierowca może nie spełnić warunków. A idiota z czynnym słuchem i wizją? Głupota nie zwalnia z odpowiedzialności za łamanie prawa. Jeżeli pani ratownik nie przestraszy się i będzie domagać uniewinnienia, to wygra. A ty i (_niezdecydowany_) znowu się ośmieszycie.

Odpouczacz

Uniewinnienia od czego? Od pouczenia? Kto tu się ośmiesza. Wiesz co, z takim pouczeniem jest jak z zobaczeniem. Co zobaczyłeś, już nie odzobaczysz. Niestety pani kierowca będzie musiała do końca życia dźwigać piętno pouczenia.

(_x_)

@Dzielenie włosa na czworo.
Maksymalnie można mieć 100% racji. To wynika z podstaw matematyki, jaką można było uzyskać w szkole podstawowej. Niektórym się nie udało, jak widać.
Może (_zdecydowanie_) sobie sprawdzisz i jak będziesz w błędzie to będziesz miał wskazówkę.

Mały

Życzę Ci że jak pojedzie do Ciebie żeby stanęła gdzieś w korku z powodu że dużo akurat pojedzie takich co nie widzą i nie słyszą A Ty się nie doczekasz i pierwszego listopada już będzie twoje święto

100/h

Najgorsze jest to, że z 5 karetek w 173 tys. Gliwicach ostały się tylko 4.

LOL

Instytut Transportu Samochodowego opublikował dane o zachowaniach polskich kierowców. Świetna lektura, kupa śmiechu na przemian z przerażeniem nad stanem (nie)świadomości polskiego kierowcy. W zasadzie brakuje tylko, żeby spełnić marzenia niektórych polityków i rozdać broń. Po roku problem z przepełnieniem dróg i parkingów, definitywnie rozwiążą barbażyńcy za kierownicami.

(_x_)

Kierowca po zdobyciu uprawnień do kierowania samochodów specjalnych. A potem się dziwią że opony eksplodują: http://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,48725,3378429.html?disableRedirects=true

:)

Trawestując słowa ministra edukacji mam taką radę dla ITS: nie publikujcie takich krytycznych raportów, bo one wzbudzają duże emocje wśród kierowców. Publikujcie tylko takie, które pokażą kierowców w dobrym świetle, żeby nie psuć im dobrego samopoczucia z bycia bucami.

Św Krzysztof nie pomógł

Ksiądz z Bochni usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wyniku którego zginął komendant powiatowy policji w Mikołowie nadkomisarz Krzysztof Skowron z Gliwic. Policjant jechał na motorze, gdy uderzył w niego samochód osobowy. Ksiądz wymusił pierwszeństwo jazdy na podporządkowanej drodze.

Ratownik Medyczny - kierowca

Szkoda, że kierowca dostawczaka nwet nie zahamował.
Świadkowie zdarzenia w tym pani, na którą przewróciła się karetka wyraźnie potwierdzili iż AMBULANS BYŁ WIDOCZNY I SŁYSZALNY z dużej odległości.
Dostawczak uderzył w tylny bok karetki, mógł zdarzenia uniknąć w 100%, jak przyznał sam kierujący jechał nie więcej niż 70 km/h – to jest obszar zabudowany.
Jeszcze jakieś watpliwości??

100/h

Otóż to! Sygnały karetek, straży poż. i policji mogą obudzić zmarłego, ale na debila rady nie ma. A janusze kierownicy będą uparcie tłumaczyć kierowcę dostawczaka bo na 100% jeżdżą w taki sam sposób.

(_x_)

@100/h. No to Ciebie zaskoczę, i może przy okazji sam zaskoczysz siebie.
W jakim kierunku poruszała się karetka: na wprost czy prostopadle do dostawczaka?
Jak usytuowane są syreny i w jakim kierunku emitowany jest wydobywający się dźwięk?
Co znajduje się po bokach jezdni i jaki ma wpływ na rozprzestrzenianie się, tłumienie dźwięków?

:)

Dostawczak jechał tyłem za karetką a wiatr zdmuchiwał sygnał dźwiękowy wysoko ponad uszy kierowcy, który co prawda przekroczył dozwoloną prędkość i nie zauważył migających swiateł, ale za to był ogolony i w krawacie. Trudno dociec jakim cudem grzmotnął w tył karetki opuszczającej skrzyżowanie, ale jak wiadomo, cudów się nie analizuje.

(_o_)

Siła i kierunek wiatru też nie są bez znaczenia

Red

Zaskocz nas wszystkich i powiedz jaką ocenę miałeś z fizyki… ajnsztajnie…

dezerter z ko.ka

Papieskie szkoły nie uznają fizyki, więc kolega nie ma takiej oceny, jeśli w ogóle ma jakieś świadectwo ukończenia jakiejkolwiek szkoły. Kościół Katolicki nie po to przez tysiąclecia palił setki tysięcy wybijających się ponad ciemnych księży wybitnych ludzi, żeby dziś przyznać, że czarne dziury w kosmosie i plamy na Słońcu nie są wymysłem Szatana. Nie widzą nawet, że usiłując “leczyć” zdeklarowanych homoseksualistów wodą święconą, nie potrafią nią uleczyć homoseksualistów i zboczeńców we własnej rodzinie. Bo nie chcą. Od dawna w Polsce obowiązuje jeszcze nowszy testament, który się radykalizuje po filmach Kler, Tylko nie mów nikomu, itp. Nowy katechetizm brzmi: gwałć, kłam,… Czytaj więcej »

(_x_)

@dezerter z ko.ka.
Nie wiem czy zauważyłeś, dając odpowiedź zostałeś wciągnięty w zasadzkę czarnej dziury i znalazłeś się w głębokiej d*upie. Taki spalony kapiszon. Zwracaj baczniejszą uwagę komu odpisujesz albo jakie przyjmujesz nicki.

Black

A czego nie zrozumiałeś? A może myślisz, że dźwięk rozchodzi się w powietrzu tak jak światło? A może jak promienie gamma?

(_x_)

@Ratownik Medyczny – kierowca:
Szkoda, że kierowca dostawczaka nwet nie zahamował. – skąd to wiesz?
AMBULANS BYŁ WIDOCZNY I SŁYSZALNY z dużej odległości – zapewne z jej strony ale czy z każdej?
Dostawczak uderzył w tylny bok karetki, mógł zdarzenia uniknąć w 100%, w jaki sposób?

Fred

A w przypadku Pani Szydło i Seicento dalej nie wiadomo kto jest winny :)

poziom

Bo mamy tu dwa rózne światy: świat śwętych krów (dosłwonie) i świat śmiertelników….
I to w PRL Bis długo sie nie zmieni…

Ania

Tyle,że Prl-bis już parę lat nie ma-obudź się, były wybory

The Tiger@

“PRL”-bis to pewnie “IV RP” w zamyśle autora.

ja234

Prl bis, czyli “rządy pisiorów” inaczej polska w ruinie lub “dojna zmiana”.

Stanisław Jarzyna

Wiadomo kto – kierujący Seicento, to oczywiste. Przecież jak Pani premier wraca do domu to wszyscy, absolutnie wszyscy powinni byli ją przepuścić. Wszak to był czwartek, początek weekendu, a pani premier musiała jeszcze zupę ugotować dla męża.

DD

“powinni byli ją przepuścić” i zdjąć czapki z głów w pokłonie.

Alex

No a jakie dowody mieli policjanci na “niezachowanie ostrożności podczas przejazdu przez skrzyżowanie kierującej karetką pogotowia, która przemieszczała się pojazdem uprzywilejowanym mając włączone sygnały dźwiękowe oraz świetlne”, bo zastosowanie pouczenia wygląda mi na wyrok iście salomonowy – mandatu mogłaby nie przyjąć i sprawa skończyłaby się w sądzie. Tam mogłoby się okazać zgoła coś innego lub wina mogłaby zostać rozłożona na obie strony proporcjonalnie. Zapis z kamer na skrzyżowaniu plus wideorejestratory świadków mogłyby rzucić nieco światła na to zdarzenie. Należałoby zacząć od tego, że to dostawczak uderzył w prawidłowo oznakowaną karetkę pogotowia, a nie na odwrót. Karetka zatem była na skrzyżowaniu,… Czytaj więcej »

(_x_)

@Alex. Niezachowanie ostrożności w taki sposób, bo wpakowała się wprost pod dostawczaka. Czego jeszcze nie rozumiesz?
Nie bądź taki nadgorliwy bo jeszcze się okaże, że kierująca miała komplet punktów w takiej ilości, że gdyby nie pouczenie to straciła by na jakiś czas prawo jazdy.

Palmface

Dostawczak trafił w tylny bok karetki, czyli w momencie, kiedy opuszczała skrzyżowanie. Jak jeszcze czegoś nie rozumiesz, to może wikary wytłumaczy.

(_x_)

@Palmface. Nie napisałeś w który bok uderzył, prawy czy lewy tylny, bo podobno w lewy tylny nie liczy się. W lustrzanym odbiciu można też zaliczyć palmface.

Noname

Oglądając różne programy w TV o interwencji policji jeszcze nigdy nie widziałem aby skorzystali z prawa do pouczenia. Chyba ten środek jest zarezerwowany dla pracowników mundurowych – zwykły obywatel na pewno zapłaciłby mandat. Ale lepiej nie czepiajmy się policji bo się zestresują i znowu wylądują na L-4 :)

Beton

@Noname. Zwykły obywatel nie naraża codziennie swojego zdrowia i życia tylko po to by ratować życie i innych zwykłych obywateli, takich jak kierowca wspomnianego skutera. W ramach codziennych obowiązków Ratownika jest również prowadzenie pojazdu uprzywilejowanego, którym zespół ma jak najszybciej dotrzeć do osoby potrzebującej. Prowadzenie takiego pojazdu jest stresujące, bo prędkość jest wysoka, a zachowania innych kierowców, rowerzystów i pieszych są całkowicie nieprzewidywalne. Kierowca dostawczaka miał absolutne pierwszeństwo, i zgadzam się z tym, że czasem można karetki nie usłyszeć lub nie zauważyć. Warto rozejrzeć się po skrzyżowaniu, nawet wjeżdżając na zielonym świetle. Czasem takie zachowanie utrudniają papieros trzymany w jednej… Czytaj więcej »

Tego zabrakło właśnie

“… zachowania innych kierowców, rowerzystów i pieszych są całkowicie nieprzewidywalne”
Nie zgadzam się
“Czasem takie zachowanie utrudniają papieros trzymany w jednej ręce i telefon w drugiej,…”
tu właśnie wykazałeś się przewidywaniem
“Warto rozejrzeć się po skrzyżowaniu, nawet wjeżdżając na zielonym świetle”
i ograniczonym zaufaniem

Noname

czyli może narażać życie kierowcy samochodu dostawczego, osobowego i innych w około jadąc ratować innych ? kierowca karetki ma szkolenia i uprawnienia do jazdy samochodem uprzywilejowanym i to on musi uważać na zachowanie innych kierowców.na zdjęciach widać iż 3 samochody do kasacji wiec nie była to lekka stłuczka parkingowa za która policja i tak każe 400 zł mandatem. Ale prawo u nas na pewno nie jest równe dla wszystkich.

Szrot Gliwice całe życie

Ty widzisz 3 samochody do kasacji, a każdy polski auto diler i fachowiec z warsztatu samochodowego widzi stosik pieniędzy. Potem nowy właściciel się cieszy, że wygrał los na loterii bo tanio kupił grata.

greg70

Jak pojazd uprzywilejowany wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle to kierowca tego pojazdu ma zachować szczególną ostrożność i ewentualny wypadek jest z jego winy. Wszystko mogę zrozumieć ale rozwaliła 3 auta w tym karetkę za grube pieniądze i tylko upomnienie.

Bartek

Będzie tylko gorzej. Dysponenci zatrudniają kogo popadnie śmiejąc się w twarz doświadczonym kierowcom odchodzącym do pracy w której są szanowani i lepiej opłacani. Dysponent drwi, że na jego miejsce ma 10 następnych.
Za 2300 brutto nie ma dobrego kierowcy pojazdów uprzywilejowanych. Ci co przychodzą jeżdżą bardzo brawurowo i niebezpiecznie.
Przychodzą i zaraz odchodzą. A odchodzi więcej niż przychodzi.

Imiu

wiedziała że jedzie do błahostki, miała oczywiście uprzywilejowanie ale była zbyt pewna siebie i w nią busik wjechał (kierowca busa to bucO lub głuchy jak pień), mogła i ona tego uniknąć ale poczuła władzę.
Policja może stosować pouczenie ale dali przykład że tylko w RAMACH PROTESTU oraz że POŁOWA Polskiej POLICJI woli starać się o LEWE L4 i być na nim.
Nie mogli wystawić mandatu bo to WSTYD by dla nich był ale tylko dla Połowy Polskiej Policji lub jeszcze mniej:-)
W tym wszystkim szkoda jedynie KARETKI, zostały tylko 4 na stanie:-/

abc

“Kierująca karetką pogotowia ratunkowego za to wykroczenie została pouczona”
Bardzo ciekawa sprawa.
Myślę, że właściwe służby powinny zająć się tą sprawą.
Z daleka śmierdzi machlojkami!!!!!

Nowy kodeks drogowy ;)

Wygląda, na to , iż nie trzeba ustępować pierwszeństwa przejazdu pojazdom “uprzywilejowanym”, używających sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych.
Nie wiem jak was, ale mnie uczyli inaczej.
Ale zapamiętam i będę stosował :)