“Mamy realne zagrożenie katastrofą ekologiczną na jeziorze Dzierżno Duże”. Trwa pomór ryb w Kanale Gliwickim

Z Kanału Gliwickiego w weekend wyłowiono blisko 380 kg śniętych ryb. Wody Polskie informują, że przyczyny pomoru ichtiofauny są w trakcie ustalania, zaś w poniedziałek ogłoszono trzeci stopień zagrożenia zakwitem złotej algi. Tymczasem właścicielka Mariny Gliwice alarmuje, że doszło do kolejnego zanieczyszczenia wody w rejonie gliwickiego portu.

Przypomnijmy, że w pierwszej połowie sierpnia podawana przez GIOŚ liczebność organizmów złotej algi wykryta w VI sekcji Kanału Gliwickiego początkowo wynosiła 30 mln, następnie wzrosła do blisko 274 mln w litrze wody. Obecność glonu w kolejnych badaniach stwierdzono także w IV i V sekcji drogi wodnej oraz w Kłodnicy, powyżej ujścia do Dzierżna Dużego.

W poniedziałek, 17 sierpnia, Wody Polskie w Gliwicach wydały komunikat, z którego wynika, że problem narasta – badania z ostatniego piątku w punkcie Gliwice-Port (w Kanale Gliwickim) wykazały blisko 530 mln komórek tego glonu w litrze wody.

Zgodnie z obowiązującą procedurą, w tej lokalizacji obowiązuje III – najwyższy stopień zagrożenia zakwitem. Obecność „złotej algi” jest stwierdzona również w punkcie Kanał Gliwicki Pyskowice, ul. Piaskowa na poziomie 1,1 mln komórek w litrze wody – poniżej stopnia ostrzegawczego. 15 i 16 sierpnia br. w Kanale Gliwickim doszło do śnięcia ryb. Łącznie w tych dniach służby odłowiły ok. 260 kg śniętych ryb. Prowadzony jest monitoring terenowy oraz systematyczny pobór próbek wody – czytamy w komunikacie Wód Polskich.

W godzinach porannych 17 sierpnia br. pracownicy podjęli z wody VI sekcji Kanału Gliwickiego kolejne 116 kg śniętych ryb (łącznie z weekendem to około 376 kg).

Glony czy ścieki?

O tym, że to nie złota alga odpowiada za katastrofy ekologiczne, do jakich dochodziło w Kanale Gliwickim i zbiorniku Dzierżno Duże, informował zespół działaczy społecznych w połowie ub. roku. Wskazywano wówczas, że to, co dzieje się w tych wodach, ma związek z polityką miasta.

“Ustaliliśmy dwóch pewnych trucicieli”. Wraca sprawa śnięcia ryb w Kanale Gliwickim

Jak alarmuje teraz jedna z zaangażowanych w ustalenie przyczyn tej sytuacji osób, Ewa Sternal z Mariny Gliwice, do wód Kanału Gliwickiego kolejny raz zrzucone zostały toksyczne ścieki, na skutek czego może dojść do powtórzenia sytuacji sprzed 2 lat, kiedy to doszło do katastrofy ekologicznej w zbiorniku Dzierżno Duże.

Gdy poziom wody się podniesie o 8 cm zatruta woda zacznie się przelewać z Kanału Gliwickiego do jeziora Dzierżno Duże!!! 8 cm to zaledwie 4,5 pojemności Śluzy Łabędy… w prognozie mamy opady…

– czytamy w internetowym wpisie przedsiębiorczyni. O kolejnym zatruciu wód ściekami Sternal informuje już od kilkunastu dni.

Kilkadziesiąt centymetrów poniżej lustra wody zalega cuchnąca ciecz, znacznie cięższa od wody – napisała w pierwszym tygodniu sierpnia. W kolejnych wpisach wskazuje, że substancje odprowadzane do Kanału Gliwickiego poprzez wyloty kanalizacyjne do Potoku Leśnego, są bogate w fosfor i chloraminy.

Pokazuję tu ściek, który wpada od lat do Potoku Leśnego z wylotu WLES6 spod Basenu Olimpijczyk, którym uchodzi zarurowany odcinek Potoku Leśnego. Na zarurowanym odcinku Potoku Leśnego zidentyfikowano 27 nielegalnych urządzeń wodnych, więc konia z rzędem temu kto powie, z którego to leci – wskazuje właścicielka Mariny w jednym z wpisów. – Inwestycja na tym terenie w rejonie obiektów z lat trzydziestych ubiegłego wieku to przebudowa Kąpieliska Leśnego w 2001 roku, budowa basenu Olimpijczyk w 2010 i przebudowa stacji uzdatniania wody dla Kąpieliska Leśnego w 2022 roku. Wszystkie projekty zakładały odprowadzane ścieków przemysłowych do Potoku Leśnego – dodaje w tej samej relacji.

Zapytane o tę kwestię przez jednego z internautów Wody Polskie wskazują, że Potok Leśny to urządzenie wodne, które było wielokrotnie weryfikowane i kontrolowane.

– Również obecnie, zgodnie z naszymi kompetencjami weryfikujemy sytuację w terenie – zapewnia RZGW w jednym z komentarzy. – Zapewniamy, że każdą ewentualną przyczynę zdarzeń traktujemy poważnie i weryfikujemy w terenie. To, że w wodach VI sekcji Kanału Gliwickiego wykryto duże stężenie “złotej algi” nie znaczy, że to te glony są winne śnięciu ryb, mimo że w przeszłości tak już bywało. Na to pytanie odpowiedzą służby weterynaryjne, które badają ryby – dodaje Państwowe Gospodarstwo Wodne w innej odpowiedzi na komentarz pod tym samym wpisem.

(żms)

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie