Obustronny zakaz parkowania, a wzdłuż drogi stoi sznur samochodów. “Drożność ma kluczowe znaczenie”

MZUK apeluje do kierowców wybierających się nad jezioro w Czechowicach o pozostawianie pojazdów wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych. Jak zaznaczono w komunikacie, zachowanie drożności drogi dojazdowej ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich osób przebywających na terenie ośrodka.

Dziesiątki samochodów parkujących szczególnie w gorące weekendowe dni wzdłuż ulicy Rekreacyjnej, pomimo ustawionych po obu stronach jezdni zakazów zatrzymywania i postoju, to widok może dla części oburzający, ale niebudzący zaskoczenia. Już wcześniej wygrodzono taśmą trawiasty trakt za szpalerem drzew, wiodący do ośrodka. Teraz tą samą taśmą oznaczono też drugie pobocze – tam, gdzie pojazdy stawiano przede wszystkim na jezdni.

Część kierowców parkujących w ten sposób chce zapewne zaoszczędzić na płatnym parkowaniu przy ośrodku, ale drugi problem stanowi też ograniczona pojemność parkingu. Tak czy inaczej, wybierając się nad wodę warto mieć na uwadze bezpieczeństwo tych, którzy już tam przebywają.

Przypominamy, że na ul. Rekreacyjnej, w rejonie Ośrodka Wypoczynkowego Czechowice, obowiązuje zakaz parkowania. Jego celem jest zapewnienie swobodnego i bezpiecznego przejazdu służbom ratunkowym oraz porządkowym, w tym karetkom pogotowia, straży pożarnej i innym służbom, które w razie potrzeby muszą mieć możliwość szybkiego dotarcia na teren ośrodka

– podkreśla Miejski Zarząd Usług Komunalnych w Gliwicach, odpowiadając niejako na wpisy części internetowych komentatorów, którzy – pod zdjęciami zaparkowanych nieprawidłowo w tym miejscu aut – opowiadali się po stronie parkujących tak kierowców. Takie fotografie obiegły w ostatnim czasie media społecznościowe opublikowane na co najmniej dwóch gliwickich stronach bądź profilach (m.in. “Gliwice: Boroki parkowania” i “Gliwickie Sprawy”).

Są alternatywy

Nie chcąc naruszać przepisów, do Czechowic można pojechać autobusem – choć komfort podróży jest zapewne niższy, to odpada problem ze znalezieniem miejsca do postoju. Inna rzecz, że najwyraźniej liczba połączeń komunikacją miejską jest w niektórych porach dnia zbyt mała. Internauci opisują bowiem, że na przystanku przy ul. Toszeckiej, w rejonie kąpieliska, dochodzi do iście dantejskich scen przy próbach zmieszczenia się do autobusu.

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Pozostaje jeszcze rower – w tym roku oddano do użytku drogę rowerową, która biegnie wzdłuż ulicy Toszeckiej do ośrodka wypoczynkowego, a wygodny dojazd zaczyna się od skrzyżowania z ulicami Myśliwską i Pionierów. Rozwiązanie to może być optymalne dla Gliwiczan, ale czy także dla mieszkańców innych śląskich miast (szczególnie tych z małymi dziećmi i/lub lodówką turystyczną)?

Pozamykane kąpieliska

Podobne sznury zaparkowanych samochodów w minionych latach można było też oglądać na poboczu wzdłuż ulicy Toszeckiej – na wysokości zamkniętego na czas przebudowy Kąpieliska Leśnego. Wyeliminowanie tego obiektu z mapy kierunków letnich wypraw mieszkańców regionu (nie byli to wyłącznie Gliwiczanie) powoduje przekierowanie ruchu “turystycznego” na leżący przy tej samej drodze Ośrodek w Czechowicach. To jednak nie koniec, bo do Gliwic, niegdyś na kąpielisko, teraz już tylko nad jezioro, przyjeżdżają też m.in. mieszkańcy Zabrza. W ostatnim czasie może być ich więcej, bo tamtejszy, jedyny obiekt kąpielowy przy ulicy Srebrnej nie działa już od 2025 roku (i w odróżnieniu od Gliwic, przynajmniej na razie, nie widać perspektyw na jego w miarę rychły remont i otwarcie).

W obrębie dwóch sąsiadujących miast, z trzech wcześniej dostępnych kąpielisk, pozostało już tylko jedno, na które można wybrać się na kilkugodzinny wypoczynek nad wodą. W zasięgu w miarę krótkiej podróży jest jeszcze “Leśne Zacisze” w Knurowie. Mają tam dobry standard obiektu, ale z parkowaniem… też może być problem.

(żms)

Fot. “Gliwice: Boroki parkowania” (Facebook), MZUK, “Gliwickie Sprawy” (Facebook), 24gliwice/ŻMS

1 Komentarz
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie