Pijany 19-latek potrącił pieszego skradzionym samochodem. Miał już sądowy zakaz prowadzenia

19-latek z Zabrza potrącił pieszego, mając w organizmie 1,3 promila alkoholu. Młody mężczyzna miał już orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych za… jazdę w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo samochód, którym kierował został przez niego wcześniej skradziony w Gliwicach.

 
W sobotę krótko po godzinie 22:00 dyżurny zabrzańskiej policji otrzymał zgłoszenie dotyczące potrącenia pieszego, który przechodził przez jezdnię w rejonie placu Norberta Kroczka. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ustalili, że w chwili potrącenia 50-latka w samochodzie były dwie osoby – 54-letni mężczyzna oraz 19-latek.

Początkowo żaden z nich nie chciał się przyznać do kierowania pojazdem. Dodatkowo okazało się, że ford, którym jechali, był wcześniej skradziony na terenie Gliwic

– przekazuje sierż. szt. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze.

Potrącony pieszy z urazami głowy został odwieziony w stanie niezagrażającym życiu do szpitala, a sprawą zajęli się kryminalni z zabrzańskiej komendy. Policyjne czynności pozwolił ustalić, że za kierownicą samochodu w chwili potrącenia 50-latka siedział 19-letni zabrzanin. Jak się okazało miał on czynny zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, który wydano na niego również w związku z kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. 19-latek usłyszał już zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości uprzednio skradzionym samochodem i potrącenia pieszego, który doznał ogólnych obrażeń ciała – dodaje oficer prasowy.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Zabrzu tymczasowo aresztował na okres 3 miesięcy podejrzanego w tej sprawie. Grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(żms)/KMP Zabrze
fot. px

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
gliwicjus

Ledwo uzyskał uprawnienia, już zdążył je stracić, ukraść samochód i jeździć po pijanemu. Piękna przyszłość się szykuje przed tym “młodym mężczyzną”.

Beton

Żadne aresztowanie, żadne więzienie ani kary finansowe takiego człowieka nie naprawią. Szkoda czasu i kasy. Najwyraźniej łamanie prawa ma we krwi. Koszty jego utrzymania będzie ponosić podatnik do końca jego życia – przestępcy oczywiście, nie podatnika.

kek

Dobrze byłoby sprzedać takich do ruskiego łagru, każdy wyszedłby na tym dobrze. Oprócz pana rozrabiaki

Realista

On też skorzysta. Dla takich życie od apelu do apelu to uwolnienie od trosk skomplikowanej codzienności. Tacy lubią proste życie, którego rytm wyznaczają posiłki.

szczaw

No to pieszy ma problem bo młody jest w szarej strefie i nie ściągnie z niego żadnego odszkodowania. Młody dostanie zawiasy i za parę miesięcy będzie bujał się w kolejnej bryce. Chyba że jest naprawdę biedny i nie ma na wykup