Domki dla lalek z XIX wieku to miniaturowe światy, które wiele mówią o epoce królowej Wiktorii. Co dokładnie? Tego dowiedzą się uczestnicy spotkania z cyklu Muzealny Salon dla Pań, które w sobotę, 13 czerwca, odbędzie się w Willi Caro (ul. Dolnych Wałów 8a). Rozpoczęcie o godzinie 11:00, wstęp jest wolny.
Wykład poprowadzi Justyna Domżalska-Mańka – rekonstruktorka historyczna, badaczka dawnych obyczajów i popularyzatorka historii XIX wieku. Prelegentka wystąpi w stroju inspirowanym modą epoki, dzięki czemu uczestnicy będą mogli jeszcze pełniej zanurzyć się w atmosferze wiktoriańskiego świata.

– W XIX wieku domki dla lalek nie były jedynie dziecięcymi zabawkami. Stanowiły miniaturowe odzwierciedlenie świata dorosłych – jego aspiracji, gustów, hierarchii społecznych oraz codziennych zwyczajów. Najbardziej okazałe egzemplarze wykonywano na indywidualne zamówienie, a ich wyposażenie wiernie kopiowało prawdziwe wnętrza mieszczańskich i arystokratycznych domów. Znaleźć można było w nich miniaturowe fortepiany, porcelanowe serwisy, biblioteczki, a nawet drobne przybory do szycia czy gospodarstwa domowego – opisuje Muzeum w Gliwicach.
Niektóre domki kosztowały równowartość kilkuletnich zarobków wykwalifikowanego robotnika. Bywały prezentowane gościom niczym dzieła sztuki i przekazywane z pokolenia na pokolenie jako cenne rodzinne pamiątki.
Dziś dla historyków są bezcennym źródłem wiedzy o kulturze materialnej XIX wieku – pozwalają badać wygląd wnętrz, wyposażenie mieszkań, a nawet zmieniające się wyobrażenia o roli kobiet i dzieci w społeczeństwie.

Podczas spotkania uczestnicy będą mieli okazję porozmawiać między innymi o tym:
• skąd wywodzi się tradycja domów dla lalek i dlaczego ich historia jest znacznie starsza niż sam XIX wiek,
• jak miniaturowe wnętrza odzwierciedlały społeczne ideały epoki wiktoriańskiej,
• czego uczono dziewczęta za pomocą takich zabawek,
• jakie przedmioty najczęściej pojawiały się w wyposażeniu domków,
• oraz dlaczego współcześni historycy i muzealnicy traktują je jako cenne źródła do badań nad życiem codziennym.

To wyjątkowa okazja, by spojrzeć na wielką historię przez pryzmat małych przedmiotów, które niejednokrotnie mówią o przeszłości więcej niż oficjalne dokumenty i kroniki.
(żms)/MwG
fot. MwG


