Straż miejska ujawniła zwłoki psa w worku na dzikim wysypisku. Prokuratura zleciła sekcję

W poniedziałek, 5 marca, funkcjonariusze straży miejskiej podczas kontrolowania jednego z dzikich wysypisk przy ulicy Tymiankowej natknęli się na zwłoki psa.

Widok był tym bardziej niecodzienny, że pies znajdował się w worku oraz miał związane łapy. Na miejsce wezwano patrol Policji, który prowadzi dalsze czynności.

Na polecenie prokuratury weterynarz dokonał sekcji zwierzęcia. Jak się okazało przyczyna śmierci była endogenna. – Najprawdopodobniej zwierzę umarło na nowotwór. Pies miał około 12 lat – informuje nadkomisarz Marek Słomski.

Pomimo tego, że właściciel nie przyczynił się do śmierci zwierzęcia, sposób, w jaki pozbył się jego ciała nie był właściwy. Zwłoki powinny zostać oddane do utylizacji, za którą trzeba jednak zapłacić. Porzucenie ich na nielegalnym wysypisko wynikało przypuszczalnie z chęci zaoszczędzenia.

(żms)/SM Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
KierowcaBombowca
KierowcaBombowca

W podobny sposób licze,na zalatwienie spraw zwlok wlasciciela w przyszłości.

Darek
Darek

Od zawsze jesteś taki głupi?
Pies zmarł na nowotwór, a ziemia jest zmarznięta przy temperaturach rzędu -15st.
Może właściciela nie było stać na taką ekstrawagancję jak utylizacja?

Rysiek
Rysiek

tępaku. Ty tez chciałbyś wylądować na śmietniku?Psina miała związane ręce. Czyli na pewno jeszcze żyła w momencie wyrzucenia. Nic nie tłumaczy że miała nowotwór czy konała, żeby związać ją!Takich podludzi należy eliminować z życia społecznego dużą karą finansową i dożywotnim zakazem trzymania zwierząt.

KierowcaBombowca
KierowcaBombowca

Kto tu jest kretynem nie bede dyskutowac,bo po Twojej wypowiedzi,podejrzewam,ze jestes jednym z tych których “nie stac” na opal,na wywoz smieci. Gdybys mogl,to zakopalbys swoich bliskich, o ile takowych masz, na trawniku przed blokiem. Bez pozdrowien Dareczku.

qwe
qwe

Oprócz tzw. ludzkiej przyzwoitości są też względy sanitarne. Nie wyrzuca się ani nie zakopuje zwłok w pierwszym lepszym miejscu, bez odpowiedniego przygotowania, ze względu na możliwe roznoszenie się groźnych chorób. A gdyby przyczyną śmierci nie był nowotwór tylko coś zakaźnego? Raczej nie chciałbyś, żeby to się rozniosło po Gliwicach i okolicach.

dff
dff

Nie byłoby problemu gdyby mieście można był pochować przyjaciela w cywilizowany sposób. Bo nie każdy chce żeby jego zwierzątko zostało spalone.

silverariel
silverariel

Zgadzam się w 100%, nawet jeśli ktoś pojedzie do Pyskowic, by spopielić swego przyjaciela -psa, to pociechą byłaby możliwość odwiedzenia Go na psim cmentarzu. Takie miejsce jest potrzebne w Gliwicach!!!

Rysiek
Rysiek

dla najlepszego przyjaciela wykopałbym ostatni spoczynek w skale kilofem przy -15’C. Nikt nie będzie przeszkadzał w pożegnaniu. Wystarczy znaleźć ładne miejsce pod lasem.

Lewitacja
Lewitacja

Bestia jak można tak postapic

holok
holok

ech ta straż miejska… zuchy. ujawniają zwłoki psa na jednym z wielu dzikich wysypisk. twórców i donatorów tych wielu dzikich wysypisk nie są w stanie ujawnić, a wysypiska jak były tak są i będą. brawo straż miejska brawo miasto dajcie im nowe cieplejsze auta i podwyżki. mało tego , jadą bo już nie chodzą. widać po tłustych dupach strażniczek i ruchach strażników jak waleni, a setek bezczelnie parkowanych gratów wbrew prawu nie widzą albo celowo olewają.

kolik
kolik

W Gliwicach nie ma takiej ulicy!?

qwe
qwe
kolik
kolik

A to przepraszam, nie wiedziałem .