Straż miejska ujawniła zwłoki psa w worku na dzikim wysypisku. Prokuratura zleciła sekcję


W poniedziałek, 5 marca, funkcjonariusze straży miejskiej podczas kontrolowania jednego z dzikich wysypisk przy ulicy Tymiankowej natknęli się na zwłoki psa.

Widok był tym bardziej niecodzienny, że pies znajdował się w worku oraz miał związane łapy. Na miejsce wezwano patrol Policji, który prowadzi dalsze czynności.

Na polecenie prokuratury weterynarz dokonał sekcji zwierzęcia. Jak się okazało przyczyna śmierci była endogenna. – Najprawdopodobniej zwierzę umarło na nowotwór. Pies miał około 12 lat – informuje nadkomisarz Marek Słomski.


Pomimo tego, że właściciel nie przyczynił się do śmierci zwierzęcia, sposób, w jaki pozbył się jego ciała nie był właściwy. Zwłoki powinny zostać oddane do utylizacji, za którą trzeba jednak zapłacić. Porzucenie ich na nielegalnym wysypisko wynikało przypuszczalnie z chęci zaoszczędzenia.

(żms)/SM Gliwice