“Umierają, ale czy naprawdę muszą?”. Jaki był cel niecodziennej akcji ze znakami nad Kłodnicą?

Nietypowa inicjatywa na Górnym Śląsku miała zwrócić uwagę opinii publicznej na stan polskich rzek. Nad Kłodnicą w rejonie ulicy Kaszubskiej zawisnęła dwustronna, przypominająca znak drogowy, tablica z napisami “Czysta rzeka 100 m”, “Złota alga 1 km”, “Bałtyk 837 km”.

Wiadomo już, kto stoi za tablicami, które jeszcze w wakacje zawieszone zostały nad najbardziej zanieczyszczonymi rzekami Śląska. Tajemniczą akcję przygotował Jan Dąbrowski, architekt i podróżnik, który latem 2024 roku w ramach projektu “ODRAtować” przepłynął najbrudniejszymi polskimi rzekami (Kłodnica, Kanał Gliwicki i Odra – od Katowic do Bałtyku), dokumentując skutki zrzucania ścieków do rzek, zapach, kolor wody i badając wskaźniki czystości wody.

Polskie rzeki są nadal zanieczyszczane, a sytuacja nie ulega poprawie. Katastrofy ekologiczne, takie jak masowe śnięcie ryb w Odrze oraz powodzie, uwydatniają skalę zagrożeń i pokazują, jak palący jest to problem. W obliczu tych dramatycznych wydarzeń, nagłaśnianie tematu ochrony rzek jest ważniejsze niż kiedykolwiek

– wskazywał w owym czasie.

Tablica w rejonie kładki nad Kłodnicą przy Bibliotece Politechniki Śląskiej wisi do tej pory. Od momentu jej pojawienia się, przez Kanał Gliwicki przetoczyła się kolejna fala śnięcia ryb, co miało być związane z namnożeniem i zakwitem komórek złotej algi. Katastrofa trwała od sierpnia, skutkując m.in. zamknięciem możliwości żeglugi po tej drodze wodnej. Dopiero w pierwszych dniach września międzyresortowy zespół ds. Odry poinformował o zaniku organizmów tego glonu we wszystkich punktach pomiarowych w ciekach powiązanych z Odrą. Nie wyklucza to możliwości wystąpienia kolejnych katastrof, z którymi mamy do czynienia w zasadzie regularnie od wiosny 2022 roku.

Polskie rzeki umierają – przez lata traktowaliśmy je jak ścieki, ale czy naprawdę muszą? Przecież na świecie są przykłady miejskich rzek, które po latach zanieczyszczeń ponownie zyskały życie. Właśnie dlatego pewnej nocy nad zanieczyszczonymi śląskimi rzekami pojawiły się tajemnicze drogowskazy. Szybko zwróciły na siebie uwagę, wywołując falę komentarzy, pytań i domysłów. Oto historia tej inicjatywy – i pytania, które stało za nią od samego początku: czy możemy jeszcze uratować polskie rzeki? – zastanawia się na wstępie nagrania autor akcji z tablicami.

Całość można obejrzeć w serwisie youtube.com:

(żms)

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie