Tragedia była blisko – dwoje dzieci przebywało na zamarzniętej powierzchni zbiornika Szachta w Sośnicy. Obecność osoby dorosłej na brzegu stanowiła niewielkie zabezpieczenie dla niebezpiecznej zabawy.
Sytuację opisuje straż miejska, której funkcjonariusze podjęli interwencję w niedzielę, 4 stycznia, po południu.
– Chwila nieuwagi, jeden zły krok i dramat mógł stać się faktem. Wczoraj doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które po raz kolejny pokazuje, jak złudne bywa poczucie bezpieczeństwa na zamarzniętych zbiornikach wodnych – relacjonuje miejska formacja.
Z polecenia dyżurnego niezwłocznie udaliśmy się w rejon zbiornika „Szachta”. Na miejscu zastaliśmy dwóch małoletnich chłopców przebywających na zamarzniętej tafli stawu, pod opieką 40-letniego mężczyzny, który zezwolił dzieciom na wejście na lód
– dodaje straż miejska. Na miejsce wezwano również patrol policji, który przejął dalsze czynności.
– Na miejscu interwencji policjanci zastali patrol Straży Miejskiej w Gliwicach i dwójkę dzieci w wieku wczesnoszkolnym, które chodziły po zamarzniętej tafli stawu. Przy brzegu znajdował się 41-letni mężczyzna – ojciec jednego z chłopców – sprawujący również opiekę nad drugim dzieckiem za zgodą jego prawnego opiekuna – informuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.
W rozmowie z policjantami mężczyzna powiedział, że dzieci poruszały się po zamarzniętej powierzchni, nie oddalając się jednak od brzegu. Po przebadaniu na zawartość alkoholu okazało się, że był trzeźwy
– dodaje.
Mundurowi z komisariatu Policji V zebrali materiały w tej sprawie i teraz prowadzą czynności sprawdzające pod kątem narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Policja przypomina, że w sytuacji, gdy sprawca ma obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, ustawodawca przewiduje surowszą odpowiedzialność karną – karę nawet do 5 lat więzienia.
Zabawa na lodzie śmiertelnie niebezpieczna
Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne jest skrajnie niebezpieczne – nawet wtedy, gdy lód sprawia wrażenie grubego i stabilnego. Niedawno na terenie kraju doszło do zdarzenia, w którym pod 49-letnią kobietą i jej 7-letnim synem załamał się lód, o czym pisały ogólnopolskie media. Niestety, mimo szybkiej interwencji służb oboje zmarli w szpitalu.
Rekreacyjne korzystanie z takiej ślizgawki to chwila przyjemności obarczona najwyższym ryzykiem – utraty życia.
Przy okazji straż miejska apeluje do rodziców, by porozmawiali z dziećmi o zagrożeniach związanych z zabawą na lodzie. Chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje.
(żms)/SM Gliwice



